> I co, siądzie jeden Minister z drugim i zdecydują: "od dzisiaj nie ma
> miast, bo my wiemy lepiej". Czy tak? O stanie Dreamlandzkich miast
> można rozmawiać, ale nie w ten sposób, że od razu stawia się je w
roli
> wszelkiego zła, które trzeba jeno usunąć, bo tak nigdzie się nie
> dojdzie.
Nie jest "wszelkim" złem, ale jest złem. A jeśli coś szkodzi, należy to usunąć lub naprawić - tak, jak leczy się chorobę.
> Zresztą, nie zgadzam się z Twoją oceną sytuacji.
Ekhm? :) Pokaż mi jedno - jedno! - miasto, które funkcjonuje dobrze. A mamy, przypominam, 27. Albo wytłumacz, w jakiej dokładnie kwestii się ze mną nie zgadzasz.
> Jeżeli zaś władze federalne ostatecznie zdecydują się w jakiś sposób
> interweniować to nie za plecami władz krajowych, a w porozumieniu z
> nimi i poprzez nie.
No, więc jest propozycja dla władz krajowych - rozwiążcie problem miast. Federacja na razie się jeszcze nie wtrąca. Ale uprzedzam - jeśli sytuacja miast w żaden sposób się nie poprawi, to znaczy, że Prowincja sobie ze sprawą nie radzą. I wtedy ureguluje ją Federacja. To chyba logiczne.
Swoją drogą władze krajowe, o których mówisz, Józefie, to też nie do końca władze, o których my mówimy. W perspektywie (przy wyższej aktywności, etc.) Prowincje mają być samorządne. Samo-rządne. Namiestnik jest bardziej, co by nie mówić, urzędnikiem federalnym (żebyś mnie źle nie zrozumiał - nie chodzi o jego przynależność kulturową, tylko sytuację prawno-polityczną). My chcemy w dalszej perspektywie władzę zdemokratyzować, przenieść na samorządy. Konsultacje z Namiestnikami są nadal de facto wewnętrznymi konsultacjami na szczeblu władz federalnych...
I jeszcze jedna uwaga natury ideologiczno-politycznej: celem SF - przynajmniej ja tak to widzę - jest uzdrowienie Dreamlandu, nie pojedynczych Prowincji. Mamy nadzieję to osiągnąć przez Prowincje i dzięki decentralizacji, owszem. Ale tam, gdzie dobro Dreamlandu wymagać będzie działań z poziomu Federacji, tam takowe będą podejmowane. Tu nie chodzi o wolność Prowincji za wszelką cenę - tu chodzi o dobro i aktywność Królestwa. Tyle, że naszym zdaniem najpewniejszym środkiem do osiągnięcia tego drugiego jest pierwsze. Ale - żeby nie było nieporozumień - autonomia Prowincji nie jest dobrem najwyższym. Jest najlepszym narzędziem i czymś, co z rozwojem KD jest nieodłącznie związane.
Pozdrawiam,
książę Alchien
Szara Eminencja
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET