Cieszę się, że baron de Brolle, pojawił się choć na chwilę i swoje spostrzeżenia przedstawił. Daje to nadzieję, że wielu obywateli wciąż żyje, jeno ze swych schronów nie wychodzi.
Niemniej jednak to co zostało przez barona powiedziane - być może - jest ważne, ale - wedle mej oceny - nie jest istotne. Najważniejsze jest to, że Waść, ja, oraz pozostali mieszkańcy Królestwa zyskaliśmy wybór. Wybór jest tutaj czymś niezwykle cennym.
Możemy stwierdzić, że "najrozsądniejszym rozwiązaniem będzie chyba
przedłużenie mandatu ekipie
K. Jazłowieckiego", choć "to słaby Rząd". Problemem jest to, że
Premier nie piastuje swojego stanowiska przez tydzień, czy miesiąc.
Zajmuje je już około 9 miesięcy. Jest to wystarczający czas, aby
wykazać się czymś więcej niż "most imienia Premiera Jazłowieckiego w
Grodzisku". Pan Premier może rozszerzać krąg osób odpowiedzialnych za
porażkę rządu na swoich Ministrów, na Kalickiego (a co!), czy jeszcze
inne osoby, może zarzucać im niecne intencje, złośliwość, etc.
Niemniej jednak wniosek o wotum nieufności jest bezpośrednio
skierowany przeciw niemu, jako osoby, która doprowadziła Nas tu, gdzie
dzisiaj jesteśmy. A to miejsce nie każdemu może się podobać. Moim
skromnym zdaniem, te 9 miesięcy temu było jednak trochę lepiej. I nie
jest tu elementem pomocniczym nowy Minister o nazwisku Svoboda, bowiem
jak już wiemy - gdzieś wyjechał. Pan Premier po prostu sobie nie radzi
i podejmuje decyzje, które są szkodliwe dla Królestwa.
Z drugiej strony mamy osoby związane ze Stronnictwem Federalnym, które chcą ukrócić szkodliwą działalność Premiera i podjąć się realizacji określonego planu. Nie znaczy to jednak, że powinniśmy nagle tym osobom zaufać bezgranicznie. Na Przodków, nie! Ale to daje Nam alternatywę w stosunku do obecnego Rządu Jazłowieckiego. Dla mnie ta alternatywna jest stosunkowo kusząca. I z pewnością będę jej kibicował.
Pan Premier dosłownie przed chwilą ogłosił Informację Rządu na temat jego działań. Te informacje można pogrupować w dwie kategorie. Pierwsza kategoria dotyczy już podjętych działaniach rządu, które - de facto - są drugorzędnymi sprawami administracyjnymi, które winno wykonywać się jakby na uboczu, bo ileż może zająć rozmowa, czy przedstawienie stanowiska Królestwa w OPM odnośnie danej inicjatywy (?); Druga kategoria dotyczy planów - ponownie. Pod koniec swojej kadencji Pan Premier przedstawia, nie rezultaty, a plany. Toż to Premier śmieje się Nam w twarz, albo za głupców Nas ma.
Baron de Brolle podtrzymuje, że pamięta gorsze rządy. Ja takich nie pamiętam, więc to musiało być naprawdę bardzo dawno temu. Mimo to, uważam, że Dreamland zasługuje na coś więcej niż to co jest dzisiaj. Jeżeli mamy wybór, powinniśmy o to 'coś więcej' walczyć!
-- płk Józef markiz Kalicki z rodu Gedan herbu Biała WieżaReceived on Sat 11 Jul 2009 - 07:39:12 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET