W dniu wczorajszym u Marszałka Izby Poselskiej złożono wniosek o udzielenie wotum nieufności Premierowi, a co za tym idzie całemu Rządowi Królewskiemu. Sytuacja z pozoru normalna i dobra dla demokracji - grupa posłów jest niezadowolona z polityki Rządu i ma do tego pełne prawo. Jednak istnieją pewne sprzeczności. Po pierwsze wniosek składa grupa posłów, która w Izbie nie robi nic, poza podnoszeniem ręki podczas głosowań. Ostatni projekt ustawy SF złożyło w 2006 roku! Nie ma strony internetowej SF, ba, nie jest to nawet partia polityczna. Stronnictwo zostało wykreślone z listy partii już jakiś czas temu. A więc jak stagnację w Królestwie mogą wytykać ludzie, którzy doprowadzili jedną z najlepszych dreamlandzkich partii do katastrofy?
Co ciekawe, spod krytyki mojego Rządu zostali wyłączeni Ministrowie Archien-Liberi i Svoboda. Przypominam, że Ministrem Finansów jest nikt inny jak Etherhard de Godwin, kandydat Stronnictwa Federalnego na Premiera. A więc władze tej pseudopartii krytykują swojego kandydata na premiera za nieaktywność!
Jednak nie można przypisywać całych "zasług" Stronnictwu Federalnemu. Przypomnijmy sobie dzień 19 kwietnia 2009 roku. Wtedy Jego Królewska Mość nadał ordery i odznaczenia. Książę Alchien, śmiertelnie obrażony faktem, że nie otrzymał Orderu Czerwonego Orła, zwrócił swój medal i namówił kilku swoich kolegów do tego samego. Od tego czasu straciła do niego zaufanie - w końcu odesłanie takiej nobilitacji to jawna obraza Korony. Ksiażę Alchien przestał być Szarą Eminencją. Chciał więc wszelkimi sposobami znów mieć kontrolę nad Królestwem. Wczorajszy wniosek to de facto nie wniosek SF. To wniosek Alchiena. I proszę się nie łudzić, że proponowany Rząd, który zapewne po wyborach będzie już na stałe zaprzysiężony, wszak nie ma na kogo innego głosować, będzie samostanowił o losach Królestwa. Nie łudźmy się, że Premier Godwin nie posłucha "dobrych rad" Alchiena.
Jeżeli chodzi o proponowanych Ministrów, największym kwiatkiem jest proponowany MSW, młody Shakur. Jak pamiętacie, powołałem go z propozycji Stronnictwa Federalnego. I przez cały okres jego "urzędowania" nawet nie rozmawialiśmy. Cały czas był nieaktywny, nie zrobił nic w resorcie. Teraz jakimś cudem zacznie sypać z rękawa projektami ustaw?
Ciężko zrozumieć też inną kwestię. Armia pod przewodnictwem księcia Alchiena upadła (od roku słyszymy o gruntownej reformie). Ostatni news z Saudade, którego burmistrzem jest Muggler Littendorff, został napisany 4 listopada 2007 roku. Etherhard de Godwin dopiero przedstawił Rządowi założenia reformy finansów. O Marcusie Shakurze nawet się nie wypowiem, bo go po prostu nie znam. Nie wiem, czego dokonał, czy dokonał czegokolwiek. Nie rozumiem więc, dlaczego, Panowie, rzucacie się do władzy federalnej, skoro nie umiecie zadbać o to, co macie. Chcecie lepszych wynagrodzeń? Ja przez całe urzędowanie nie wziąłem ani dreama, nie pobierałem pensji z własnej woli. Chodzi o prestiż? Urząd Premiera jest najbardziej niegodziwym urzędem, jaki w Dreamlandzie wymyślono. Premiera przecież regularnie miesza się z błotem. Bo nie wierzę, że chcecie władzy, by coś robić. W końcu macie ją od paru lat, od paru lat SF ma większość czy też niemal większość w Izbie Poselskiej.
Przepraszam Was, że nie informowałem ostatnio o pracach Rządu. Jeszcze dzisiaj pojawi się informacja na ten temat, mam nadzieję, że rozwieje wszelkie wątpliwości.
-- (-) dr net. Krzysztof wicehrabia Jazłowiecki, OCO Premier Rządu KrólewskiegoReceived on Fri 10 Jul 2009 - 02:42:42 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET