Właśnie koresponduję z Kaziem w sprawie integracji SG, ponieważ miałem z tym problemy - tylko tak się zastanawiam, po co nam ten SG, skoro nie będzie tam miał kto pracować?
Musimy się zastanowić, czy chcemy wybrać drogę federacji -- wtedy trzeba ograniczyć wymogi centralne, a bardzo mocno aktywizować prowincje -- czy drogę centralizacji państwa. Wtedy mocno okroilibyśmy części składowe KD, tak, że właściwie byłyby czymś na kształt województw, najlepiej bez organów samorządowych (ale np. namiestnik mógłby być wybierany przez mieszkańców). Ewentualnie połączyć je tak, jak jest w Scholandii.
Istnieje jeszcze trzecia, "ekstremalna" droga - reorganizacja całego Królestwa, nie tyle jeśli chodzi o prawo (bo to akurat jest naszą perełką), ale o same podstawy - zmiany nazw i charakterów prowincji, zmiana podejścia do idei Dreamlandu, do federacji. Być może i do monarchii.
Dobrze byłoby odwzorować sarmackie rozwiązania jeśli chodzi o społeczność - stworzyć portal społecznościowy, itp.
Rozumiem, że pojawiały się już podobne głosy, ale teraz to już musimy zacząć poważną dyskusję i dojść do jakiegoś konstruktywnego wniosku. Inaczej wszyscy albo się w końcu przesiedlimy, albo zamienimy w klubik wzajemnej adoracji, który za jakiś rok przepadnie.
A Ty Albon wracaj, zbierz podpisy i złóż w IP projekt nowelizacji tej fatalnej ustawy, który będzie dodawał do niej klauzulę "nie dotyczy słowa d*pa". Sam chętnie podpiszę ;)
Pozdrawiam,
Taheto
Received on Fri 26 Jun 2009 - 06:00:55 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET