Ustawodawca mówi jasno: nie stanowi przestępstwa czyn o znikomej szkodliwości społecznej. W świetle prawa Prokuratura nie powinna reagować na wulgaryzmy na liście, jeśli nie otrzyma doniesienia lub jakiegokolwiek dowodu, że ktokolwiek poczuł się urażony lub że dana wypowiedź wywołała jakikolwiek negatywny skutek w społeczeństwie. Jeśli nawet Moderator nie reaguje (który nb. milczy także w oparciu o przepis o znikomej szkodliwości społecznej), to nie ma tu pracy dla Prokuratora. Nie mogę się doczekać, aż moja sprawa zostanie wreszcie wciągnięta na wokandę, by raz na zawsze Panu to udowodnić i zdobyć na potwierdzenie tego wyrok sądowy. Bo co do tego, że mam w tej materii rację, nie mam wątpliwości.
> A tak już całkiem prywatnie, z sympatii i życzliwości, proszę o umiał. Jako obywatel czuję niesmak, gdy słyszę wulgaryzmy z ust (tu: maila) Waszej Królewskiej Wysokości, z ust byłego Monarchy naszego Królestwa.
Przepraszam. Jak powiedziałem, poczułem się sprowokowany. Powinienem był wykazać więcej powściągliwości. Irytuje mnie tylko, że dostaje się wciąż Albonowi, mimo że absolutnie nikt nie ma mu za złe tego, co mówi, zwłaszcza w takim kontekście, w jakim w tym przypadku użył słowa uznawanego za wulgarne.
>
> Pozdrawiam serdecznie,
> (-) Paul hrabia von Panevnick
Swoją drogą, ile można czekać na rozpoczęcie się procesu? Czy pan sędzia Shakur zawsze tak pracuje?
Pozdrawiam,
(-) P. Svoboda, r.s.
Received on Tue 23 Jun 2009 - 14:05:58 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET