Re: PK - NAMIESTNIK KORONNY SURMALI

From: Alchien <alchien_usunto_at_interia.pl>
Date: Sun, 21 Jun 2009 11:48:24 +0200


Witam,

> Bardzo słuszne słowa, oczywiście. Pozostaje jeden problem: skąd brać
kandydatów na namiestników w prowincji doprowadzonej do kryzysu aktywności?

Z całym szacunkiem, Pawle, ale takie sformułowanie jest w mojej opinii manipulacją. Owszem, z aktywnością w Surmalii bywa bardzo różnie (chociaż absolutnie nie tak źle, jak część Dreamlandczyków myśli), natomiast sugerujesz, że to działania Józefa doprowadziły Księstwo do tego "kryzysu aktywności". Ja powiem zupełnie inaczej - Józef nie podołał do końca wyprowadzeniu jej z tego kryzysu. Powiem więcej: za stan żadnej Prowincji (poza Luindorem, który na samym niemal początku dobiło powołanie na Namiestnika niejakiego Karczewskiego) nie jest odpowiedzialny konkretny Namiestnik. W obecnej sytuacji ustrojowej i politycznej, gdy Federacja mimo ciągłych obietnic decentralizacji pochłania niemal wszystkie kadry, nie chce się zrzec swojej jednoznacznie dominującej roli, nie prowadzi faktycznych reform i - a to jej główny grzech - nie prowadzi aktywnej promocji Królestwa, nie możemy z czystym sumieniem wymagać od któregokolwiek Namiestnika, że prowincje będą dobrze i aktywnie funkcjonować. To nie Namiestnicy są winni, ale - nad czym ubolewam, bo sam się do tego przyczyniłem - my, Federacja.

Federalne organy władzy zajmują się wszystkim poza promocją - czyli de facto zamiast zabrać się za to, co powinny robić w pierwszej kolejności, działają w tych dziedzinach, które niemal w całości można scedować na Prowincje. Znaleźliśmy się w chorej i absurdalnej sytuacji, kiedy władze federalne wyławiają swoje kadry spośród aktywnych mieszkańców Prowincji, zamiast robić dokładnie na odwrót - działalnością promocyjno-informacyjną sprowadzać do KD nowych, aktywnych obywateli, których potencjał będzie mogła wykorzystać Prowincja.

Innymi słowy, wszystko nam się pomieszało.

ŻADNE zmiany personalne nie zmienią tej sytuacji. Ci, którzy - uważając się zapewne za orędowników zdrowego rozsądku i pracy organicznej - promują "rzetelną, sumienną pracę" każdego z osobna, są po prostu utopistami. W idealnej sytuacji, kiedy każdy wywiązuje się w pełni z powierzonych mu obowiązków, współpracuje z innymi, etc., etc., wszystkie ustroje dobrze funkcjonują. Ale tak rzadko bywa. Konieczna jest dogłębna, całościowa reforma Królestwa - decentralizująca i autonomizująca Prowincje, oparta na relacji Namiestników do Korony, na organach ustawodawczych Prowincji, a nie na kulawym, kadrochłonnym i nieudolnym Parlamencie centralnym.

Problem zaczyna się, niestety, wtedy, kiedy władze centralne muszą przejść od słów do czynów.

Pozdrawiam,
książę Alchien
Szara Eminencja

[Non-text portions of this message have been removed] Received on Sun 21 Jun 2009 - 02:53:34 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET