Re: Problem

From: dream_svoboda <svoboda_usunto_at_aster.pl>
Date: Sat, 23 May 2009 10:02:59 -0000


> Czemu Polacy robi± wszystko na odwrót? Allegro zamiast eBay'a, GG
> zamiast MSNa, nasza-klasa zamiast classmates.com, fotka.pl zamiast
> facebooka, WyslijTo.pl zamiast YouSendIt, et caetera...

Widac Polska stanowi dobry rynek na taka dzialalnosc, a ludzie przedsiebiorczy wykorzystuja to. I bardzo dobrze. Dziwi mnie tylko, ze wobec takiej aktywnosci polskich internautow pasywne pozostaja duze korporacje zachodnie. Gdyby classmates lub YouSendIt wprowadzily polska wersje jezykowa odpowiednio wczesnie, pewnie nie powstalyby ich polskie odpowiedniki. Korzystanie np. z Amazon w Polsce nie ma praktycznie sensu, bo jestesmy traktowani tak samo, jak Kongo i wysylanie produktow do nas jest drogie (mimo ze geograficznie jest nam blizej niz do Hong Kongu niz zachodniej Europie, a to przeciez z Hong Kongu wysyla sie wiekszosc produktow sprzedawanych przez Internet...).

Ten sam fenomen dotyczy mikronacji. Czemu u nas mikronacje sa tak wysoko rozwiniete, w porownaniu z duzo wiekszymi obszarami jezykowymi (tak pod wzgledem ludnosci, jak pod wzgledem teoretycznej powszechnosci dostepu do Internetu). Czemu w takich dwa razy wiekszych ludnosciowo od Polski i dluzej podlaczonych do sieci krajach jak Francja czy Wlochy ruch mikronacyjny jest prymitywny i niedorozwiniety, a u nas znalexc mozna rozwiazania techniczne, ktorych nie widzialem jeszcze w zadnej mikronacji, nawet amerykanskiej. Chyba tylko strefa portugalskojezycznej sieci dorownuje nam pod wzgledem aktywnosci mikronacyjnej. Mam ciche podejrzenie, ze ruch mikronacyjny moze tez byc dobrze rozwiniety w Poludniowej Korei, ale ze wzgledu na bariery jezykowe sprawia jest to nie do sprawdzenia.

Ale czemu ze wszystkich panstw akurat Polska? Czemu Polacy sa tak wyraznie bardziej aktywni w sieci (proporcjonalnie)? Kiedy Mozilla bila rekord swiata w ilosci sciagniec aktualizacji programu w jeden dzien, Polska byla chyba trzecim najwiekszym krajem, z ktorego dokonano sciagniec. Wystarczy porownac sobie populacje, by stwierdzic, ze to dziwne. A przeciez nie jestesmy tez jednym z tych krajow, gdzie dostep do Internetu jest jakos szczegolnie rozwiniety czy promowany. Widzialem kiedys statystyki dotyczace tego, ktore umieszczaly nas gdzies w srodku listy. Czy ktos kiedykolwiek zajmowal sie tym fenomenem? Czy sa na ten temat artykuly, badania? Mam na mysli realne.

> --
> /-/ Pawe³ Erwin de Archien-Liberi
> Margrabia Marchii Dhatar

Pozdrawiam,
(-) Pavel Svoboda, r.s. Received on Sat 23 May 2009 - 03:03:25 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET