Ten, kto może najwięcej powinien dać impuls. "Kto zrobi?" Każdy coś w swoim zakresie może zrobić, tylko potrzebne jest wyznaczenie kursu, włączenie latarni. Inaczej dryfujemy dalej.
Prosty przykład. Trzeba zmienić ordynację wyborczą, gdyż stary system się nie sprawdza. Zamiast rewolucji na rzecz aktywności - drobna korekta. Zabrakło wyznaczenia CELU - taki a taki ma być pożądany wynik. Jest tak a tak, a w szczególności złe jest to i owo. I odpowiedzi na pytanie czy przyjęte postulaty rozwiążą problem i przyczynią się do osiągnięcia tegoż stawianego CELU.
(...)
> I co, przez następny tydzień będziemy dyskutować o tym, że potrzebne
> są zmiany, ale nikt nie ruszy w tym kierunku palcem?
Można się oburzać, można ganić krytyków, a można też konkretnie rozmawiać, stawiając pytania trudne i niewygodne.
Można być w KD leniem, można być marudą, można być przestępcą, można być dziennikarzem, można i poetą. Kim jesteśmy zależy od nas.
Ale poruszamy się w określonych ramach, które sami (jako ogół) przyjęliśmy. Za każde swoje działanie ponosimy odpowiedzialność. Przestępca musi liczyć się z tym, że zostanie skazany. Poeta, że komuś nie spodobają się jego wiersze, a leń, że wieczne nieróbstwo komuś zacznie przeszkadzać. I ja nie krytykuję nikogo, że określił swoją wirtualną osobowość. Nie wymagajmy aktywności od człowieka, który sobie mieszka w KD (może zwyczajnie tego sobie nie życzy - określił się jako mieszkaniec-obserwator).
Natomiast mam prawo krytykować urzędnika za niewydawane decyzje, namiestnika za jego nieobecność w KD, parlament za stanowienie niedopracowanego prawa, itd. I od tych osób tworzących zespół funkcjonariuszy publicznych mam prawo domagać się aktywności w granicach ich możliwości. Dlaczego? Bo powołanie na stanowisko to przejście granicy między tym co sam chcę robić, a tym czego się ode mnie oczekuje.
A jakie możliwości aktywności takie zadania. Nie masz czasu - chodź tylko na wybory. Masz troszeczkę czasu - zaopiekuj się miastem, itd.
A tak na marginesie, a propos niespodziewanej ostatniej wizyty w Morlandzie dawno nie widzianego gościa, to muszę przyznać, że wówczas uważałem namiestnikowanie Pawła za zbyt mało aktywne. Z perspektywy czasu muszę przyznać, że był najaktywniejszym Namiestnikiem Morlandu w moim v-życiu. :) Aktywność to też pojęcie względne...
> --
> chor. Józef markiz Kalicki, Książę Surmali
> z rodu Gedan herbu Biała Wieża
> Koordynator ds. Promocji
>
>
> PS. Czy Mości Prokurator zainteresował się już działalnością MFiG,
> które w ostatnim roku funkcjonowało łamiąc konstytucję KD i ustawy
> federalne (co de facto potwierdził ostatecznie sąd królestwa), czy
> trzeba wystosować oficjalne pismo?
W tym wątku wypowiadałem się jako osoba prywatna. Ale... Każdy, kto wie, widzi lub podejrzewa, że popełniono przestępstwo może/powinien zawiadomić Prokuraturę Królestwa o takim fakcie. Na każde pismo Prokuratura odpowiada.
Pozdrawiam,
Paul hrabia von Panevnick
Pierwszy Palatyn Satriny
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET