Nie uważam, żebyśmy za bardzo bali się wytykać błędy. Przeciwnie, myślę, że przynajmniej kilka osób na tej liście nie zajmuje się niczym innym. Ja staram się na wszystko patrzeć krytycznie i sam krytykuję dość często, co, mam nadzieję, widzisz. Ale osobiście widzę w tym coraz mniej sensu. Odnoszę wrażenie, co już chyba kiedyś pisałem, że gdzieś na jakimś etapie dreamlandzkiej historii nastąpiła jakaś luka i przeskoczyliśmy całe pokolenie. W efekcie duża grupa obecnie aktywnych, relatywnie młodych, Dreamlandczyków nie wie tak naprawdę na czym powinna polegać zabawa w Dreamland, co jest istotą i celem. I nie naprawi się tego wytykając błędy, a jedynie dając pozytywny przykład. Dochodzę do smutnego wniosku, że żadna ilość promocji i napływu nowych Dreamlandczyków nie zmieni stanu rzeczy, dopóki kilka osób ze starej gwardii nie zakasa rękawów i nie pokażę młodym "jak to się robi".
Ludzie przychodzą do KD, rozglądają się i naśladują to, co widzą. To naturalna reakcja. Ludzie chcą się adaptować do reguł gry. Jeśli widzą, że wszyscy tylko produkują ustawy i przemówienia, zaczynają robić to samo. Obecny Rząd to nie żadna klika tylko tacy właśnie młodzi Dreamlandczycy, którzy nie mieli żadnych innych wzorców. Oni nie zdają sobie zupełnie sprawy, że nie zawsze Dreamland tak wyglądał. Że kiedyś ludzie uczyli się HTML od podstaw, byle tylko móc zbudować stronę dla własnej firmy - taka była motywacja, by to robić. Że kiedyś publikowało się osobną gazetę w każdej prowincji, że można było kupować i sprzedawać różne rzeczy i ludzie chcieli je kupować bez żadnego SG, że Prowincje miały aktywne instytucje lokalne, które naprawdę coś robiły, że można w Dreamlandzie publikować własne prace graficzne lub literackie, że kiedyś świetną zabawą było rozwijanie różnych wątków naszej wirtualnej historii w monografiach itd itd itd. Kiedyś trzeba było namawiać ludzi, żeby startowali w wyborach do IP, bo mieli ciekawsze rzeczydo roboty. Dziś ludzie nie wiedzą, że można robić coś innego niż to!
Nie mam w tej chwili w życiu czasu, ale robię co mogę. Dłubię w domu stronkę i jak ją wydłubię, to ją pokażę. JKM też coś robi. Wiemy o centrum informacji, wiemy o jego pracy o v-życiu. Większość z nas niestety nie ma dość czasu, by cokolwiek robić i siedzieliśmy w Dreamlandzie po siedem-osiem lat, więc mamy też poczucie, że swoje zrobiliśmy w swoich czasach i że nie mamy obowiązku czuć się winni za obecny stan państwa. Z kolei ci, którzy stanowią obecne pokolenie Dreamlandczyków i którzy dysponują dużo większą ilością czasu niż my, ewidentnie nie mają pojęcia co z tym czasem robić, by być prawdziwie aktywnymi w Dreamlandzie. I śmiem twierdzić, że Ty, Albonie, nie pomagasz ani jednym ani drugim. Jeśli nie masz czasu, by coś faktycznie zrobić, opowiedz ludziom, jak było kiedyś i jak powinno być dziś, żeby było dobrze. A nie powtarzaj w kółko te same frazesy, które dawno wytarły się ze znaczenia.
Pozdrawiam,
(-) P. Svoboda, r.s.
Received on Wed 22 Apr 2009 - 02:42:55 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET