Re[2]: [dreamland] Moja wizja Gospodarki*

From: Zakrza <zakrza_dream_usunto_at_interia.pl>
Date: Wed, 14 Jul 2004 17:40:06 +0200


Witam!
PmS> <<<o>>>
PmS> Podobnie jak Eryk chce prostego systemu. Nawet tak, że można byłoby go
PmS> zapisać w postaci aktu prawnego, a cały mechanizm przepływu towarów i
PmS> usług mógłby się opierać na podpisywaniu umów.
PmS> <<<o>>>

PmS> Chyba Ci się nie udało. Wszędzie nie potrzebnie komplikujesz. Według mnie to
PmS> są nie te kategorie myślenia. Po co komu rozróżnienie na żwir, cement,
PmS> szkło, metale szlachetne, półszlachetne, przewodniki, półprzewodniki,
PmS> izotopy, izolacje, styropian itd? Wystarczy określić rzecz zbiorczo i
PmS> umownie jako "materiały budowlane". Z tartaku przychodzą materiały budowlane
PmS> klasy B, które sa tańsze i gorszej jakości, a z kamieniołomu przychodzą PmS> metriały budowlane klasy A, które są droższe, ale wytrzymalsze. I tyle.

Chciałem nazywać rzeczy po imieniu. Ale jeżeli ustali się to tak jak piszesz to po poprostu to przyjme.

PmS> <<<o>>>
PmS> Jedynymi powszechnie akceptowanymi towarami które można sprzedać
PmS> indywidualnego
PmS> klientowi są domy i samochody. I na tych obiektach powszechnego
PmS> pożądania chce oprzeć gospodarkę Dreamlandu.
PmS> <<<o>>>

PmS> Samochód jest obiektem powszechnego pożadania? Nie wiem, jakie są Twoje
PmS> doświadczenia z prowadzenia salonu samochodowego, ale jedno wiem na pewno:
PmS> nigdy nie odczuwałem najmniejszej potrzeby zakupu w Dreamlandzie samochodu.
PmS> Samochód to przede wszystkim środek transportu, a dopiero potem luksusowy
PmS> przedmiot zbytku. Nie muszę się transportować samochodem po sieci PmS> internetowej.

Jedynymi rzeczami które mi się udało sprzedać w Dreamlandzie to dom i samochód. No może jeszcze przetargi na budowe jakichś budynków w Solardii.

PmS> <<<o>>>
PmS> Zastanawiano sie nad wprowadzeniem przymusu jedzenia przez każdego
PmS> mieszkańca. Myślę że w ten sposób chciano weryfikować aktywność
PmS> mieszkańców. Jestem temu przeciwny. Jestem w ogóle przeciwny
PmS> jakimkolwiek przymusom w wirtualnym świecie. Wymagając od mieszkańca
PmS> zbyt wiele można go bardzo szybko zrazić do państwa. Jedynym
PmS> przymusem którego przestrzegania wymagałbym od mieszkańca to obecność
PmS> na liście dyskusyjnej swojej prowincji. System weryfikacji mieszkańców
PmS> powinien należeć do kompetencji administracji prowincjonalnych(obecnie
PmS> prace nad UF o Obywatelstwie idą właśnie w tym kierunku).
PmS> <<<o>>>

PmS> Tu, przyznaję, rozumiem argumenty obu stron. Obowiązek żywienia, to nie jest
PmS> wyłącznie sposób na weryfikację aktywności obywateli, ale to jest nadanie
PmS> gospodarce jakiegoś celu. Jest to całkiem sensowne przeniesienie ze świata
PmS> rzeczywistego. Prawda jest taka, że gdyby istota ludzka nie potrzebowała
PmS> jedzenia do życia, ale mogła sobie raz na jakiś czas zjeść coś dla
PmS> odczuwania przyjemności walorów smakowych, zapewne za 10 lat zapomnielibyśmy
PmS> co to jest jedzenie w ogóle. A w Dreamlandzie jedzenie nawet nie smakuje. A
PmS> gospodarka opiera się na prawie popytu - jeśli nie ma zapotrzebowania na
PmS> jedzenie, to upadają mleczarnie, hodowle, gospodarstwa rolnicze, a dalej PmS> fabryki opakowań, papiernie, fabryki porcelany itd itd.

I dlatego wprowadziłem przymus jedzenia, ale w zakładach pracy. To pracodawca powinien zadbać o wyżywienie swego pracownika.

PmS> Mówimy o dwóch modelach: 1) musisz jeść, chcesz jeść -> musisz zarabiać PmS> pieniądze, chcesz zarabiać pieniądze -> musisz pracować i 2) chcesz zarabiać pieniądze ->> musisz pracować, chcesz pracować -> musisz jeść. Wadą 2) modelu PmS> jest właśnie brak przymusu na początku. Po co mam chcieć zarabiać pieniądze, PmS> skoro będą mi potrzebne dopiero w momencie, gdy wyrażę wolę ich posiadania?

Bo jest mało obiektów powszechnego pożądania takich jak samochód i dom. Oczywiście nazwa "obiektu powszechnego pożądania" nie jest adekwatna do rzeczywistego zainteresowania. Ta nazwa podkreśla tylko
że są to jedyne rzeczy jakiekolwiek zainteresowania.

PmS> Robienie motorem gospodarki obowiązku kwaterunku jest ryzykowne.

Ja nikogo do niczego nie chce zmuszać. Wszystko w Dreamlandzie powinno być na zasadzie dobrowolności.

PmS> W
PmS> odróżnieniu od jedzenia, domy i mieszkania są drogie i każdy człowiek, zanim
PmS> zarobi na swoje, w realu mieszka u rodziców, a w Dreamlandzie będzie
PmS> bezdomny.

Dlatego chce uruchomić kredyty, z możliwością spłacenia połowy po wpłaceniu połowy środków. Jedynym warunkiem otrzymania takiego kredytu byłoby potwierdzone zatrudnienie.

PmS> Z drugiej zaś strony, mieszkanie kupuje się zazwyczaj tylko raz.

A ten kredyt miałby w założeniu być takim batem popędzającym ludzi do pracy do zatrudnienia sie administracji gdzie płace są już większe

PmS> Wirtualne domy nigdy nie są ciasne, niewygodne, wilgotne, sąsiedzi nie są
PmS> hałaśliwi. Kupno najtańszej klitki, by zaspokoić wymóg kwaterunku zazwyczaj
PmS> nie odbija się żadnym dyskonfortem potem. Najlepszym dowodem na to jest
PmS> chyba fakt, że bardzo wiele osób chce kupić sobie działkę, ale, gdy ją już
PmS> mają, nie odczuwają potrzeby, by ją zabudować.

Dostrzegam to. Należy w tym celu przeprowadzić na szeroką skalę akcję promocyjną "budujemy domy" lub coś w tym stylu. "Niech twoje obywatelstwo nabierze sensu - wybuduj dom". Poza tym "reklama dźwignią handlu" sprawdza się u nas dobrze. Po pierwszej akcji reklamowej mojej firmy samochodej zgłosiło się 3 chętnych do kupienia. Taką liczbę można śmiało określić jak boom na samochody:) Dlatego po uruchomienu CBD zamierzam znowu zaatakować listę dyskusyjną Dreamlandu reklamami swoich firm - również budowlanej. Chce sprawdzić ten rynek w Dreamlandzie.

PmS> Internet nie wymaga od nas
PmS> wyobrażania sobie siebie na piaszczystej działce budowlanej, marznących pod
PmS> głoym niebem, tym bardziej, że trudno jest wyobrazić sobie całe miasto, w
PmS> którym najwyższym elementem zabudowy jest krawężnik (a przecież większość
PmS> dreamlandzkich miast tak właśnie wygląda).

Czasem napotka sie na jakiś most:)

PmS> Jeśli dodamy do tego fakt, że tak
PmS> naprawdę ilość aktywnych obywateli w Dreamlandzie nie przyrasta chyba w zbyt
PmS> zabójczym tempie, okaże się wkrótce, że domów wybudowano już dość, a dalej
PmS> mamy już tylko obrót mieszkaniami między odchodzącymi martwymi duszami, a
PmS> przychodzącymi obywatelami z pośrednictwem zapewne państwa i agencji
PmS> nieruchomości.

Jeżeli się mylisz to w małym stopniu.

PmS> Z drugiej jednak strony, w pełni rozumiem obawy przed robieniem czegokolwiek
PmS> obowiązkowego. Zarówno obowiązek wydawania pieniędzy na jedzenie, jak i
PmS> wykazywania aktywności, by je regularnie kupować co tydzień, czy co jakiś
PmS> inny okres, jest dosyć niebezpieczny. Osobiście wolę przeznaczać moją
PmS> aktywność na rzeczy twórcze, a nie odtwórcze. Obowiązkowe logowanie się w
PmS> restauracji, widzę jako zabieranie czasu na aktywność, a nie wymuszanie
PmS> aktywności.

Dokładnie.

PmS> Rozwiązanie? Zamiast tworzyć sztuczne motory gospodarki, poszukałbym
PmS> faktycznie istniejącego zapotrzebowania w Dreamlandzie. Moja odpowiedź to
PmS> rozrywka i zabawa.

Popieram ten pomysł. Chciałbym je rozwijać równolegle z gospodarką. Nawet jestem gotów w tym pomóc.
Kiedyś chciałem na zasadzie zabawy zorganizować wydział archeologiczny na Uniwersytecie Królewskim.
www.ahuelitocotzin.prv.pl(Wydział Archeologii) Potem zaadaptowałem ten pomysł dla Cesarstwa Aztec. Egzamin - Wprawdzie podpowiedzi nie działają, ale w załozeniu klikajac na link podpowiedz w otwartym nowym, małym oknie pokazywał się fragment tekstu zawierający odpowiedź. Gdy Rektorem Uniwersytetu Królewskiego był Pietraczuk pozwolił na istnienie takiego rozwiązania, potem kazał z tego zrobić egzamin wstępny. W końcu zrezygnowano z niego całkowicie. Bo nauka na Uniwersytecie Królewskim musi stać na wysokim poziomie. Rozumiem to, ale ja jestem za słaby na to i zrezygnowałem z tego.

Elsynor(stolica Weblandu) w założeniu ma być miejscem zabawy i rozrywki.
W założeniu miasto miało mieć następujacy charakter: Elsynor - stolica Republiki położona na północy Niziny Sandras, w pobliżu Jeziora Galador. Główny ośrodek administracji, siedziba wielu instytucji, ogromna metropolia z wysokim centrum, a jednocześnie miasto zabawy i rozrywki, tętniące życiem w dzień i w nocy, które nikomu nie pozwoli się nudzić. Burmistrzem Elsynoru jest pan Wodzu III - burmistrz_usunto_at_elsynor.any.pl.
Niestety Burmistrz się leni i chyba niedługo go wyrzucimy.

Zatem pokazałem ci przykłady że absolutnie cię popieram w dążeniu do rozwinięcia rozrywki i zabawy w Dreamlandzie. Możesz liczyć na moją pomoc.
Ale ja chce też rozwinąć konkretną gospodarkę. To zupełnie inna płaszczyzna życia w Dreamlandzie którą chce rozwinąć. A nowy obywatel będzie miałwolną wolę w wyborze płaszczyzny życia w której chciałby się spełniać.

PmS> Przecież po to zapisujemy się do państwa wirtualnego. PmS> Weźmy na przykład sport. Jest przecież dosyć popularny.

Tak samo popularny jak zakup samochodów. Ludzie rzadko w ogóle czytają wiadomości z listy. Żeby zostać w Dreamlandzie i być aktywnym trzeba złapać tego przysłowiowego bakcyla. Z żalem to mówie ale nikt do mni nie zgłosił się w sprawie klubu sportowego. Za słabo reklamowałem się? Chyba trzeba osobno pisać do kazdego mieszkańca. Tylko potem będzie ból że ja sie starałem, a on se olał sprawe. Niestety tak często jest. Jestem przekonany że ty też zawiodłeś sie na wielu osobach.

PmS>  A możnaby wokół
PmS> niego rozwinąć sporo gałęzi gospodarki, od produkcji sprzętu sportowego i
PmS> wydobywania potrzebnych na to surowców, po zakłady bukmacherskie. Mam co do
PmS> tego całkiem rozbudowaną koncepcję w głowie, ale nie będę jej teraz
PmS> rozwijał, bo nieswojo czułbym się wyłuszczać pomysły, co do których
PmS> możliwości realizacji nie jestem nawet pewien.

Jestem zainteresowany. Szczegóły omówimy na priv.

PmS> W odróżnieniu do istniejących
PmS> systemów gospodarczych Sarmacji i Scholandii, i projektu Triglavu, które
PmS> nazywam gospodarkami głodu, taką koncepcję gospodarki nazywam gospodarką
PmS> próżniaczą. Jej celem jest zapewnienie możliwie urozmaiconej i ciekawej
PmS> rozrywki/hazardu dla końcowego użytkownika w ramach pewnych podstawowych
PmS> zasad produkcji przedmiotów z surowców. Im ciekawsi i oryginalniejsi są
PmS> producenci rozrywki, tym bardziej napędza to koniunkturę. Wymaga to więc
PmS> jednak pewnej inwencji i zapewne wyglądałoby to na zasadzie nie stworzenia
PmS> jednego globalnego systemu, ale podpinania kolejnych modułów dzielących się
PmS> surowcami - ten moduł do takiego sportu, tamten do kasyn, tamten do jeszcze
PmS> czego innego.

Twoją gospodarkę rozwijałbym obok mojej. I zapewniam ze moja nie jest wcale gospodarką głodu. Opiera się ona na dobrowolności. Jeżeli nikt nie bedzie kupować samochodów i domów ona upadnie. Ale prawdą jest też
że jedyne te rzeczy jako tako się sprzedawały w Dreamlandzie.

PmS> Mój model gospodarki ma tę zaletę, że zamiast kłaść nacisk na
PmS> produkcję i przemysł, jak gospodarka XIX-wieczna, daje dużo większe pole do
PmS> popisu dla sektorów usługowych i od razu wprowadza nas w myślenie o
PmS> gospodarce typowe dla XX/XXI wieku. Bo i faktem jest, że dziś więcej zarobi
PmS> się pieniędzy na promowaniu Eminema, czy sprzedaży narzędzi do Microsoftu,
PmS> niż na budowaniu domów.

A o byś powiedział by gospodarki XIX i XX/XXI wieku istniały obok siebie?

PmS> <<<o>>>
PmS> Pozdrawiam
PmS> wicehrabia Zakrza
PmS> <<<o>>>

PmS> Pozdrawiam,

PmS> Pavel markiz Svoboda

Pozdrawiam
wicehrabia Zakrza Received on Wed 14 Jul 2004 - 08:40:12 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET