PmS> <<<o>>> PmS> Podobnie jak Eryk chce prostego systemu. Nawet tak, że można byłoby go PmS> zapisać w postaci aktu prawnego, a cały mechanizm przepływu towarów i PmS> usług mógłby się opierać na podpisywaniu umów. PmS> <<<o>>> PmS> Chyba Ci się nie udało. Wszędzie nie potrzebnie komplikujesz. Według mnie to PmS> są nie te kategorie myślenia. Po co komu rozróżnienie na żwir, cement, PmS> szkło, metale szlachetne, półszlachetne, przewodniki, półprzewodniki, PmS> izotopy, izolacje, styropian itd? Wystarczy określić rzecz zbiorczo i PmS> umownie jako "materiały budowlane". Z tartaku przychodzą materiały budowlanePmS> klasy B, które sa tańsze i gorszej jakości, a z kamieniołomu przychodzą PmS> metriały budowlane klasy A, które są droższe, ale wytrzymalsze. I tyle.
Chciałem nazywać rzeczy po imieniu. Ale jeżeli ustali się to tak jak piszesz to po poprostu to przyjme.
PmS> <<<o>>> PmS> Jedynymi powszechnie akceptowanymi towarami które można sprzedać PmS> indywidualnego PmS> klientowi są domy i samochody. I na tych obiektach powszechnego PmS> pożądania chce oprzeć gospodarkę Dreamlandu. PmS> <<<o>>> PmS> Samochód jest obiektem powszechnego pożadania? Nie wiem, jakie są Twoje PmS> doświadczenia z prowadzenia salonu samochodowego, ale jedno wiem na pewno: PmS> nigdy nie odczuwałem najmniejszej potrzeby zakupu w Dreamlandzie samochodu. PmS> Samochód to przede wszystkim środek transportu, a dopiero potem luksusowyPmS> przedmiot zbytku. Nie muszę się transportować samochodem po sieci PmS> internetowej.
Jedynymi rzeczami które mi się udało sprzedać w Dreamlandzie to dom i samochód. No może jeszcze przetargi na budowe jakichś budynków w Solardii.
PmS> <<<o>>> PmS> Zastanawiano sie nad wprowadzeniem przymusu jedzenia przez każdego PmS> mieszkańca. Myślę że w ten sposób chciano weryfikować aktywność PmS> mieszkańców. Jestem temu przeciwny. Jestem w ogóle przeciwny PmS> jakimkolwiek przymusom w wirtualnym świecie. Wymagając od mieszkańca PmS> zbyt wiele można go bardzo szybko zrazić do państwa. Jedynym PmS> przymusem którego przestrzegania wymagałbym od mieszkańca to obecność PmS> na liście dyskusyjnej swojej prowincji. System weryfikacji mieszkańców PmS> powinien należeć do kompetencji administracji prowincjonalnych(obecnie PmS> prace nad UF o Obywatelstwie idą właśnie w tym kierunku). PmS> <<<o>>> PmS> Tu, przyznaję, rozumiem argumenty obu stron. Obowiązek żywienia, to nie jest PmS> wyłącznie sposób na weryfikację aktywności obywateli, ale to jest nadanie PmS> gospodarce jakiegoś celu. Jest to całkiem sensowne przeniesienie ze świata PmS> rzeczywistego. Prawda jest taka, że gdyby istota ludzka nie potrzebowała PmS> jedzenia do życia, ale mogła sobie raz na jakiś czas zjeść coś dla PmS> odczuwania przyjemności walorów smakowych, zapewne za 10 lat zapomnielibyśmy PmS> co to jest jedzenie w ogóle. A w Dreamlandzie jedzenie nawet nie smakuje. A PmS> gospodarka opiera się na prawie popytu - jeśli nie ma zapotrzebowania naPmS> jedzenie, to upadają mleczarnie, hodowle, gospodarstwa rolnicze, a dalej PmS> fabryki opakowań, papiernie, fabryki porcelany itd itd.
I dlatego wprowadziłem przymus jedzenia, ale w zakładach pracy. To pracodawca powinien zadbać o wyżywienie swego pracownika.
PmS> Mówimy o dwóch modelach: 1) musisz jeść, chcesz jeść -> musisz zarabiać PmS> pieniądze, chcesz zarabiać pieniądze -> musisz pracować i 2) chcesz zarabiać pieniądze ->> musisz pracować, chcesz pracować -> musisz jeść. Wadą 2) modelu PmS> jest właśnie brak przymusu na początku. Po co mam chcieć zarabiać pieniądze, PmS> skoro będą mi potrzebne dopiero w momencie, gdy wyrażę wolę ich posiadania?
Bo jest mało obiektów powszechnego pożądania takich jak samochód i
dom. Oczywiście nazwa "obiektu powszechnego pożądania" nie jest
adekwatna do rzeczywistego zainteresowania. Ta nazwa podkreśla tylko
że są to jedyne rzeczy jakiekolwiek zainteresowania.
PmS> Robienie motorem gospodarki obowiązku kwaterunku jest ryzykowne.
Ja nikogo do niczego nie chce zmuszać. Wszystko w Dreamlandzie powinno być na zasadzie dobrowolności.
PmS> W PmS> odróżnieniu od jedzenia, domy i mieszkania są drogie i każdy człowiek, zanim PmS> zarobi na swoje, w realu mieszka u rodziców, a w Dreamlandzie będzie PmS> bezdomny.
Dlatego chce uruchomić kredyty, z możliwością spłacenia połowy po wpłaceniu połowy środków. Jedynym warunkiem otrzymania takiego kredytu byłoby potwierdzone zatrudnienie.
PmS> Z drugiej zaś strony, mieszkanie kupuje się zazwyczaj tylko raz.
A ten kredyt miałby w założeniu być takim batem popędzającym ludzi do pracy do zatrudnienia sie administracji gdzie płace są już większe
PmS> Wirtualne domy nigdy nie są ciasne, niewygodne, wilgotne, sąsiedzi nie są PmS> hałaśliwi. Kupno najtańszej klitki, by zaspokoić wymóg kwaterunku zazwyczaj PmS> nie odbija się żadnym dyskonfortem potem. Najlepszym dowodem na to jest PmS> chyba fakt, że bardzo wiele osób chce kupić sobie działkę, ale, gdy ją już PmS> mają, nie odczuwają potrzeby, by ją zabudować.
Dostrzegam to. Należy w tym celu przeprowadzić na szeroką skalę akcję promocyjną "budujemy domy" lub coś w tym stylu. "Niech twoje obywatelstwo nabierze sensu - wybuduj dom". Poza tym "reklama dźwignią handlu" sprawdza się u nas dobrze. Po pierwszej akcji reklamowej mojej firmy samochodej zgłosiło się 3 chętnych do kupienia. Taką liczbę można śmiało określić jak boom na samochody:) Dlatego po uruchomienu CBD zamierzam znowu zaatakować listę dyskusyjną Dreamlandu reklamami swoich firm - również budowlanej. Chce sprawdzić ten rynek w Dreamlandzie.
PmS> Internet nie wymaga od nas PmS> wyobrażania sobie siebie na piaszczystej działce budowlanej, marznących pod PmS> głoym niebem, tym bardziej, że trudno jest wyobrazić sobie całe miasto, w PmS> którym najwyższym elementem zabudowy jest krawężnik (a przecież większość PmS> dreamlandzkich miast tak właśnie wygląda).
Czasem napotka sie na jakiś most:)
PmS> Jeśli dodamy do tego fakt, że tak PmS> naprawdę ilość aktywnych obywateli w Dreamlandzie nie przyrasta chyba w zbyt PmS> zabójczym tempie, okaże się wkrótce, że domów wybudowano już dość, a dalej PmS> mamy już tylko obrót mieszkaniami między odchodzącymi martwymi duszami, a PmS> przychodzącymi obywatelami z pośrednictwem zapewne państwa i agencji PmS> nieruchomości.
Jeżeli się mylisz to w małym stopniu.
PmS> Z drugiej jednak strony, w pełni rozumiem obawy przed robieniem czegokolwiek PmS> obowiązkowego. Zarówno obowiązek wydawania pieniędzy na jedzenie, jak i PmS> wykazywania aktywności, by je regularnie kupować co tydzień, czy co jakiś PmS> inny okres, jest dosyć niebezpieczny. Osobiście wolę przeznaczać moją PmS> aktywność na rzeczy twórcze, a nie odtwórcze. Obowiązkowe logowanie się w PmS> restauracji, widzę jako zabieranie czasu na aktywność, a nie wymuszanie PmS> aktywności.
Dokładnie.
PmS> Rozwiązanie? Zamiast tworzyć sztuczne motory gospodarki, poszukałbym PmS> faktycznie istniejącego zapotrzebowania w Dreamlandzie. Moja odpowiedź to PmS> rozrywka i zabawa.
Popieram ten pomysł. Chciałbym je rozwijać równolegle z gospodarką.
Nawet jestem gotów w tym pomóc.
Kiedyś chciałem na zasadzie zabawy zorganizować wydział archeologiczny
na Uniwersytecie Królewskim.
www.ahuelitocotzin.prv.pl(Wydział Archeologii)
Potem zaadaptowałem ten pomysł dla Cesarstwa Aztec. Egzamin - Wprawdzie
podpowiedzi nie działają, ale w załozeniu klikajac na link podpowiedz
w otwartym nowym, małym oknie pokazywał się fragment tekstu
zawierający odpowiedź. Gdy Rektorem Uniwersytetu Królewskiego był
Pietraczuk pozwolił na istnienie takiego rozwiązania, potem kazał z
tego zrobić egzamin wstępny. W końcu zrezygnowano z niego całkowicie.
Bo nauka na Uniwersytecie Królewskim musi stać na wysokim poziomie.
Rozumiem to, ale ja jestem za słaby na to i zrezygnowałem z tego.
Elsynor(stolica Weblandu) w założeniu ma być miejscem zabawy i
rozrywki.
W założeniu miasto miało mieć następujacy charakter:
Elsynor - stolica Republiki położona na północy Niziny Sandras, w
pobliżu Jeziora Galador. Główny ośrodek administracji, siedziba wielu
instytucji, ogromna metropolia z wysokim centrum, a jednocześnie
miasto zabawy i rozrywki, tętniące życiem w dzień i w nocy, które
nikomu nie pozwoli się nudzić. Burmistrzem Elsynoru jest pan Wodzu III
- burmistrz_usunto_at_elsynor.any.pl.
Niestety Burmistrz się leni i chyba niedługo go wyrzucimy.
Zatem pokazałem ci przykłady że absolutnie cię popieram w dążeniu do
rozwinięcia rozrywki i zabawy w Dreamlandzie.
Możesz liczyć na moją pomoc.
Ale ja chce też rozwinąć konkretną gospodarkę. To zupełnie inna
płaszczyzna życia w Dreamlandzie którą chce rozwinąć.
A nowy obywatel będzie miałwolną wolę w wyborze płaszczyzny życia w
której chciałby się spełniać.
PmS> Przecież po to zapisujemy się do państwa wirtualnego. PmS> Weźmy na przykład sport. Jest przecież dosyć popularny.
Tak samo popularny jak zakup samochodów. Ludzie rzadko w ogóle czytają wiadomości z listy. Żeby zostać w Dreamlandzie i być aktywnym trzeba złapać tego przysłowiowego bakcyla. Z żalem to mówie ale nikt do mni nie zgłosił się w sprawie klubu sportowego. Za słabo reklamowałem się? Chyba trzeba osobno pisać do kazdego mieszkańca. Tylko potem będzie ból że ja sie starałem, a on se olał sprawe. Niestety tak często jest. Jestem przekonany że ty też zawiodłeś sie na wielu osobach.
PmS> A możnaby wokół PmS> niego rozwinąć sporo gałęzi gospodarki, od produkcji sprzętu sportowego i PmS> wydobywania potrzebnych na to surowców, po zakłady bukmacherskie. Mam co do PmS> tego całkiem rozbudowaną koncepcję w głowie, ale nie będę jej teraz PmS> rozwijał, bo nieswojo czułbym się wyłuszczać pomysły, co do których PmS> możliwości realizacji nie jestem nawet pewien.
Jestem zainteresowany. Szczegóły omówimy na priv.
PmS> W odróżnieniu do istniejących PmS> systemów gospodarczych Sarmacji i Scholandii, i projektu Triglavu, które PmS> nazywam gospodarkami głodu, taką koncepcję gospodarki nazywam gospodarką PmS> próżniaczą. Jej celem jest zapewnienie możliwie urozmaiconej i ciekawej PmS> rozrywki/hazardu dla końcowego użytkownika w ramach pewnych podstawowych PmS> zasad produkcji przedmiotów z surowców. Im ciekawsi i oryginalniejsi są PmS> producenci rozrywki, tym bardziej napędza to koniunkturę. Wymaga to więc PmS> jednak pewnej inwencji i zapewne wyglądałoby to na zasadzie nie stworzenia PmS> jednego globalnego systemu, ale podpinania kolejnych modułów dzielących się PmS> surowcami - ten moduł do takiego sportu, tamten do kasyn, tamten do jeszcze PmS> czego innego.
Twoją gospodarkę rozwijałbym obok mojej. I zapewniam ze moja nie jest
wcale gospodarką głodu. Opiera się ona na dobrowolności. Jeżeli nikt
nie bedzie kupować samochodów i domów ona upadnie. Ale prawdą jest też
że jedyne te rzeczy jako tako się sprzedawały w Dreamlandzie.
PmS> Mój model gospodarki ma tę zaletę, że zamiast kłaść nacisk na PmS> produkcję i przemysł, jak gospodarka XIX-wieczna, daje dużo większe pole do PmS> popisu dla sektorów usługowych i od razu wprowadza nas w myślenie o PmS> gospodarce typowe dla XX/XXI wieku. Bo i faktem jest, że dziś więcej zarobi PmS> się pieniędzy na promowaniu Eminema, czy sprzedaży narzędzi do Microsoftu, PmS> niż na budowaniu domów.
A o byś powiedział by gospodarki XIX i XX/XXI wieku istniały obok siebie?
PmS> <<<o>>> PmS> Pozdrawiam PmS> wicehrabia Zakrza PmS> <<<o>>>
PmS> Pozdrawiam,
PmS> Pavel markiz Svoboda
Pozdrawiam
wicehrabia Zakrza
Received on Wed 14 Jul 2004 - 08:40:12 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET