Rada CBD- ciąg dalszy

From: Zakrza - Dreamland <zakrza_dream_usunto_at_interia.pl>
Date: Fri, 9 Jul 2004 23:35:31 +0200


Drogi panie Nud vel Vilgefortz

Mamy zupełnie inne wyobrażenie organów kolegialny oraz zupełnie inaczej wyobrażamy sobie kierowanie nimi. Dla mnie Przewodniczący jest osobą która powinna zawsze służyć radą członkom tego organu. Odpowiadać nawet na najgłupsze pytania z anielską cierpliwością. Niestety pisząc na listę Dreamlandu w sprawie Rady nie miałem tej cierpliwości. Poczułem się urażony pana listem. Poniosło mnie, za co naprawdę przepraszam. Potraktowałem pana list jako ignorancje spraw związanych z bankiem. Co teraz wiem jest wyobrażeniem błędnym. Ludzie traktują innych przeważnie tak jak sami by chcieli być traktowani. Cóż nie wszyscy sa tacy inteligentni jak pan. Mówię to jak najbardziej poważnie. Szczypta wyrozumiałości by się przydała w pana poczynaniach. Jest mi niezwykle przykro że prywatne animozje mogą stanąć na przeszkodzie pracom na rzecz Dreamlandu. Z swojej strony wyrażam głębokie ubolewanie nad zaistniałą sytuacją. Proszę o porzucenie prywatnych urazów i podjęcie współpracy nad stworzeniem nowego systemu bankowego.

Z jednak wyrazami szacunku których nie oczekuje odwzajemnienia: wicehrabia Zakrza Received on Fri 09 Jul 2004 - 14:35:47 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET