Odp: Odp: [dreamland] Rada CBD

From: Vilgefortz <nudisten_usunto_at_poczta.onet.pl>
Date: Fri, 9 Jul 2004 21:12:20 +0200

Od: "Zakrza" <zakrza_dream_usunto_at_interia.pl>

> To prawda że na liście Rady byłem raptem 7 dni. Ale na swoje
> usprawiedliwienie powiem że od razu zrezygnowałem ze wszystkiego w
> Dreamlandzie. Real był ważniejszy. A poza tym niby skąd mogłem
> wiedzieć że istnieją już konkretne zapisy dotyczące regulaminu jak nie
> z archiwum.

To, co napisalem nie bylo skierowane jedynie do Pana.

> Ty jak zapisywałeś nowego członka do Rady nie paliłeś się
> z przedstawianiem mu dotychczasowych wyników pracy.

Wszystko wynikalo z mejlow. Nie bede za kazdym razem pisac tego samego, skoro doswiadczenie wykazalo, iz przedstawianie informacji, ktore sa zawarte w archwium wcale nie wplywa na aktywnosc czlonkow Rady. Jestem w stanie zrozumiec, iz nowy czlonek oczekuje informacji - nie rzucalem w
glebine - pisalem czym sie zajmujemy. Szczegoly zawarte byly w archiwum, ktorego
zbadanie dla czlowieka o przecietnym ilorazie inteligencji powinno stanowic cos na wzor wprowadzenia krok po kroku.
Jezeli komus nie chce sie tego czytac - nie jest to moja wina.

> Kierowałeś wszystkich
> do Archiwum. Nie jest zbyt miłe powitanie.

Kierowalem do archiwum - czy uwaza Pan, ze to nielogiczne? Ze procedura powinna byc inna? Dobrze wiec, nastepnym razem przygotuje bombonierke i kwiaty. Z wielka pompa powitam nowego czlonka, bedzie wieczorek powitalny i gry planszowe. Poprowadze za raczke przez bajkowy swiat Rady CBD, wskazujac po raz setny, krok po kroku to, co robilismy. Czyli przepisze archiwum. Czy to bedzie wystarczajaco mile?

> Powiem ci że jedną z
> pierwszych rzeczy jakie chciałem zrobić w Dreamlamdzie to przejrzenie
> archiwum Rady. Ale jakiś czas temu(gdy byłem jeszcze nieobecny)
> wypisałeś z Rady jak i chyba wszystkich pozostałych.

O tym, ze zamierzam wypisac, poinformowalem wczesniej Krola i kilka innych osob zwiazanych z tematem. Nikt nie protestowal. Zdaje sie, ze normalne byloby gdyby Pan napisal, ze nie ma Pan czasu i zamierza przejrzec liste. Jezeli ktos nie daje zadnego znaku przez tak dlugi czas, jasnym jest dla mnie, ze za archiwum sie nie zabierze. Co za tym idzie, nie bede magazynowac na liscie osob, ktorych nie znam, ktore sie nie odzywaja, ale potencjalnie moge zakladac, ze przeciez przeczytaja za pol roku archiwum.

> Dreamland to przede wszystkim praca zespołowa. Każdy wynik naszych
> prac jest wynikiem kompromisu. Grzecznie zaytali cię o zdanie -
> odmówiłeś, więc się nie dziw że cię olali.

Gdzie jest wartosc logiczna w ostatnim zdaniu? Wittgenstein nazwalby to zapewne 'zdaniem niedorzecznym'. Odsylam do zrodla. Jezeli jest Rada CBD, sprawujaca piecze nad CBD i ktoras z prowincji wymysla sobie nowy Bank... to czy podlega on CBD? Zawsze mozna 'zakombinowac'. CBD zajmowalo sie regulaminami w tym celu, by zabezpieczyc przed przekretami na plaszczyznie kredytow. Kredyty udzielane sa z panstwowych pieniedzy. Jezeli pojawia sie kolejny podmiot, ktory nie czuje sie zwiazany z CBD, po kiego grzyba mamy opracowywac scisle regulaminy - przeciez nie ma spojnosci miedzy tymi bankami. Tworzy sie luka dla kretaczy. Nawiazujac do panskiego zdania, zalozny sytuacje: pytam np. namiestnika, ktory odpowiada za Morland, czy moge utworzyc nowe miasto w Morlandzie. On odmawia jakos to uzasadniajac. Ja i tak tworze nowe miasto z nowymi prawami... i co? Tez mu Pan powie: "odmowiles, nie dziw sie, ze cie olal"? Ciekawe rozumowanie.

> Zamiast się wiecznie
> obrażać zapisz mnie na listę, choćby dla świętego spokoju, bo ja ci
> nie przestane wiercić dziury w brzuchu w tej sprawie.

Nie napisalem, ze sie obrazilem, to raz. Co to za glupie insynuacje? 'Wieczne obrazanie'? Niech Pan sobie nie wymysla, z laski swojej. Z tego co wiem, jako prezes mam prawo tez do tego, by wybierac sobie czlonkow Rady. Nie pamietam, by Panu odmowil. Nie zwrocil sie Pan do mnie osobiscie, ze tego co pamietam, by Pana zapisac. Teraz wychodzi na to, ze ja Panu odmowilem, co przeciez nie mialo miejsca. Do czasu, gdy przeczytalem w calosci tego mejla nie widzialem przeszkod - nie chce jednak pracowac z osoba, ktora dorabia sobie ideologie na wlasny uzytek. Jakas kampania przedwyborcza sie szykuje?

> Musimy opracować dokładny regulamin Rady - w gruncie rzeczy będzie to
> kopia artykułów 6 i dalszych UF o walucie Królestwa Dreamlandu i banku
> centralnym. Podobnie było z Izbą Poselską, ale z czasem musieliśmy
> wypracować kolejne procedury, gdyż Izba stała się areną zażartej walki
> politycznej. W Radzie mogą zaistnieć inne problemy na lini Rada -
> Prezes, chociaż nie wykluczałbym działania członków na korzyść własnej
> prowincji.

Zwrocilem krolowi uwage na dotychczasowyo model prowincja - przedstawiciel w Radzie. Ten model nie sprawdzil sie zupelnie. Jak juz pisalem, powinnismy poczekac az wyklaruje sie sytuacja z nowym systemem i
zwiazkami z bankiem z Solardii, by nie dostosowywac kilka razy tego, co zrobilismy -
lecz raz a dobrze.

V> To by bylo na tyle, poczekajmy tymczasem na wprowadzenie nowego systemu.

>Jak chcesz to czekaj. Na razie zapisz mnie na liste.
>Wybaczam i proszę o wybaczenie. A teraz zapisz mnie na liste.

Nie jestem Panskim podwladnym. Ton rozkazujacy prosze stosowac wobec swoich podopiecznych - lub dla sportu - wobec swoich kolegow. Osoba, ktora nie zrobila praktycznie nic w Radzie nie powinna, moim zdaniem, w tym tonie wydawac
rozporzadzen Prezesowi Rady, z czym zapewne sie inni Panstwo zgodza. Nie chce, by sytuacja wygladala jak proba tyranizowania przeze mnie organow CBD. Nie bede jednak tolerowac jawnego chamstwa.

> wicehrabia Zakrza

          Nud hrabia vel Vilgefortz

--
 Nud vel Vilgefortz
 Prezes Centralnego Banku Dreamlandu
Received on Fri 09 Jul 2004 - 12:12:26 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET