Pojawily sie pytania, co sie dzieje z Rada CBD.
Ano nic sie nie dzieje. Nie obradujemy i sila rzeczy trudno nad czymkolwiek teraz obradowac, bo nie wiadomo jak sie sprawy potocza z nowymi systemami. Nie wiadomo, jakie maja mozliwosci (nikt nie informuje Rady, bo pewnie sadzi sie iz mamy wlasna komorke wywiadowcza) oraz czy cokolwiek zmienia w sferze gospodarczej [nie zas jedynie czysto technicznej].
Regualminy prawie gotowe i to od roku. Coraz to nowsi czlonkowie Rady deklaruja niezwykle zarliwie, ze sie zajma ich analizowaniem i na deklaracjach zawsze sie konczy. Z tego miejsca dziekuje za wszystkie przecudowne i przemile listy powitalne, na ktorych oczywiscie sie skonczylo. Rada nie nabierze tempa, dopoki w jej szeregach nie zasiada kolejne osoby. Osoby, ktore PRZECZYTAJA wreszcie regulaminy i ARCHIWUM listy i beda w stanie zrozumiec, ze to nie ploteczki u cioteczki, ale faktycznie NIEWDZIECZNE zajecie, ktorego ktos musi sie podjac.
Do tego dochodzi kwestia 'pewnego' banku o niejasnym statusie. Pytano mnie o zdanie dotyczace jego powstania (odmowilem) i oczywiscie - jako ze jestem jedynie Prezesem Rady CDB, a nie Stworca Wszechmogacym w Trojcy Jedynym, olano moje zdanie i zrobiono po swojemu. Nie wiem wiec, na ile w Radzie robimy cos dla siebie samych, na ile dla Dreamlandu, a na ile nasze starania beda odbijac sie jak groch od sciany od powstajacych - wrecz samowolnie - tworow bankowych.
To by bylo na tyle, poczekajmy tymczasem na wprowadzenie nowego systemu.
Wybaczcie Panstwo ironiczny ton listu. Pozdrawiam,
-- Nud vel Vilgefortz Prezes Centralnego Banku DreamlanduReceived on Thu 08 Jul 2004 - 15:49:17 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET