Józef Kalicki wrote:
>
> Dziwnie się czyta, kolejny już miesiąc, że mamy SG. Co z tego, że go
> mamy skoro nikt (poza samym twórcą) go na oczy nie widział i on nie
> działa. Powiedzmy sobie, że go mamy kiedy zostanie uruchomiony, w
> innym wypadku jest to jaka pomyłka. Wspomina tutaj Waść o wielu
> sprawach finansowych, o które zadba, a jednocześnie Ministrem Finansów
> i Gospodarki zostaje osoba, która doprowadziła do zapaści w
> funkcjonowaniu tegoż Ministerstwa i systemu finansów federalnych.
> Nawet więc jak gospodarka ruszy to w kwestii finansów "leżymy". Chyba,
> że strategią Ministerstwa Finansów i Gospodarki jest tak długie
> przetrzymywanie ludzi pracujących pro publico bono, że w późniejszym
> okresie czasu nie będą miały ochoty domagać się zapłaty za swoją
> pracę, jak już raz to uczyniono. Ale i tak problemów nie unikniemy.
>
Józefie, rozumiem rozgoryczenie z powodu SG, ale czy możesz mi wyjaśnić,
dlaczego obwiniasz mnie o doprowadzenie do zapaści tak ministerstwa jak
i całego systemu finansowego?
W poprzedniej kadencji zastałem sytuację, w której całkiem możliwe było,
że skończyłyby się środki w Skarbie. Cały czas z premierem staraliśmy
się jak najmniej wydawać, ba, właściwie nic, prócz wynagrodzeń (ale nie
dla mnie i nie dla premiera - zrzekliśmy się ich) nie wypłynęło ze
Skarbu! Chodzi Ci zapewne o to, że nie ma ustawy budżetowej.
Postanowiłem, że sytuacja ulegnie "zamrożeniu", ponieważ uchwalenie
budżetu w obecnej chwili jest bezcelowe. Tą sytuację wykorzystam jednak
do reformy finansów. Ja odpowiadam za finanse federalne i biorę na
siebie całą odpowiedzialność za to, w jakim stanie pozostawię je następcy.
Proszę jeszcze, żebyś wytłumaczył mi słowa: "strategią Ministerstwa
Finansów i Gospodarki jest tak długie przetrzymywanie ludzi pracujących
pro publico bono, że w późniejszym okresie czasu nie będą miały ochoty
domagać się zapłaty za swoją pracę, jak już raz to uczyniono" - jedyną
osobą pracują pro publico bono w MFiG jestem ja.
(-) Taheto
Received on Sat 21 Mar 2009 - 17:36:48 CET