Więc wszyscy kandydaci dostali się do IP. W sumie nie ma w tym nic złego. Przy tak małej populacji stać nas na to, by do Parlamentu trafił każdy, kto chce tam być. Można powiedzieć, że to forma demokracji bezpośredniej ;) Gratulacje należą się przede wszystkim Luindorowi za frekwencję. W DK głosowała tylko jedna osoba i chyba domyślam się, kto to był... ;)
Pytanie, w tej chwili chyba zasadnicze, kieruję do wicehrabiego Jazłowieckiego i hrabiego Kriega: z którą z partii utożsamia się każdy z Panów najbardziej? Chyba nie popsuje to dramaturgii, jeśli dowiemy się o tym już teraz?
Z poważaniem,
(-) P. Svoboda, r.s.
Received on Thu 12 Mar 2009 - 02:12:37 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET