Głos z ciemności.

From: Estreicher <mugglerek_usunto_at_gmail.com>
Date: Tue, 10 Mar 2009 23:42:17 +0100


Pozwalam sobie przekazać na dreamlandzką LDKD wiadomość od Marcusa Estreichera - bezpośrenio wszak sprawą zainteresowanego.

(-) Muggler Olav baron Littendorff

***

Witam,

Obserwuję toczącą się dyskusję i z pewnym rozbawieniem stwierdzam, że nawet niejako zza dreamlandzkiego grobu - ponownie to właśnie m.in. moja postać, pojawienie się mojego nazwiska jest przyczyną nagłej erupcji aktywności na LDKD. To wzruszające, że nawet głupia ankietka w której pada nazwisko Estreicher, jest dla Dreamlandczyków i mieszkańców okolicznych krain bardziej zajmująca niż wszystkie problemy Królestwa Dreamlandu, z kolejnymi kompromitującymi Dreamlandczyków wyborami do Izby Poselskiej na czele.

Na temat profesjonalizmu DOSS już chyba kiedyś się wypowiadałem, na wszelki wypadek zaznaczę tylko że w mojej opinii instytucja ta więcej wspólnego ma z happeningiem, tanią propagandą, czy nawet zwykłym szmatławcem (sposób formułowania pytań i odpowiedzi), niż jakimikolwiek studiami czy badaniami. Kto ma jakiekolwiek pojęcie o metodologii badań społecznych, ten zdaje sobie z tego sprawę. Nie jest to oczywiście zarzut, a po prostu stwierdzenie faktu - niestety, większość instytucji w Dreamlandzie wyradza się w takie właśnie groteskowe karykatury instytucji realnych (żeby nie szukać daleko wystarczy przywołać przykład wspominanej już Izby Poselskiej).

Wobec powyższego trudno mi poważnie komentować kształt kolejnej ankiety, tym razem ze mną w jednej z głównych ról - ot, kolejny dowód na postawioną powyżej tezę dotyczącą samego DOSS. Jaki kraj, takie studia i problemy; format umysłowości i poziom rozwoju intelektualnego najaktywniejszych obecnie Dreamlandczyków nawet niespecjalnie pozwalają mieć nadzieję na więcej. Dla uczczenia podstawowych faktów zauważę jednak, że wrzucanie do jednej kategorii "erbokańskiej przygody" Pabla von Neumanna, którzy przyjął obywatelstwo Triumwiratu i został jego urzędnikiem oraz mojej sytuacji
(jestem gościem Wielkiego Triumwira, nie posiadam nawet statusu mieszkańca
Erboki, zaś moja aktywność - głównie bierna, czasem jak ostatnio w Sarmacji: czynna - rozdzielona jest pomiędzy wszystkie cokolwiek jeszcze znaczące mikronacje i międzynarodowe fora), świadczy o braku jakiejkolwiek orientacji w tych sprawach autorów ankiety. Ale to Wasza zabawa, Wy odpowiadacie za jej poziom.

Tak, czy owak - miło ponownie stwierdzić, że nic nie działa tak mocno na Wasze zwiotczałe pytki jak stary dobry Estreicher. Zwiotczenie to w przypadku starców nie dziwi specjalnie, w przypadku młodzieży smuci, ale w każdym przypadku jak widać może być jeszcze przełamane - czego Wam z całego serca (choć bez większych nadziei) życzę również i w bardziej istotnych dla Dreamlandu sprawach.

Pozdrawiam,
Marcus Estreicher Received on Tue 10 Mar 2009 - 15:41:54 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET