Przyznam, że na program wyborczy SF - można tak nazwać tę krótką prezentację? - czekałem z niecierpliwością. Nie dostałem, niestety, w zasadzie nic. Decentralizacja finansów Królestwa - OK, fajnie; ale szczerze powiedziawszy, nawet po wprowadzeniu SG system opodatkowania i tworzenia budżetu jest sprawą zupełnie marginalną. Chciałbym usłyszeć raczej - jak system gospodarczy będzie promowany wśród obywateli? Jak będzie wyglądało "wciąganie" w tryby wirtualnej gospodarki najmłodszych mieszkańców? Problemem, z którym będzie musiała się uporać nasza młoda gospodarka, będzie nie procedura uchwalenia budżetu ani zarządzania Skarbem Królestwa, tylko zaangażowanie Dreamlandczyków we własny System Gospodarczy. Na przykładzie kilku zagranicznych mikronacji mogę chyba powiedzieć, że SG, nawet najlepszy, sam się często "nie obroni".
Notartiat - rzecz ciekawa, ale zastanawiam się, czy nie będzie dublować systemowych rozwiązań gospodarczych. Zobaczymy.
Fragment o polityce zagranicznej - pomijając postulat odnowienia WKE w duchu "luźnej" wspólnoty, który jednak jest w tej chwili powszechny - bardzo mnie rozczarował. Traktaty o przyjaźni? Zazdroszczę tym, którzy do dziś nie zwątpili w jakąkolwiek przydatność takich dokumentów (jeśli są czymś więcej niż stwierdzeniem sytuacji historycznej). Oscylowanie wokół Scholandii i "państw tradycyjnych" (btw - jakich?)? Nie czarujmy się - nie dlatego wypowiadamy Sojusz, żeby teraz "oscylować" wokół kraju, który po równi pochyłej stacza się do statusu sarmackiego satelity. "Oscylowanie" wokół Scholandii byłoby co najwyżej upokarzającą głupotą i marnotrawstwem sił. Ostrożna współpraca przy równym zaangażowaniu stron, ciągła weryfikacja pod kątem relacji Grodzisk-Scholopolis - to jest właściwy model kontaktów ze Scholandią.
Współpraca z Trójprzymierzem - na jakiej zasadzie? Zgadza się, Austro- Węgry to ciekawe państwo, ale ze względu na politykę zachowywania dystansu nigdy nie było nam zdecydowanie bliskie. Surmenia? Główny obrońca absurdalnej mapy JKM Zeppa; kraj, z którym nigdy w zasadzie nie podjęliśmy długoterminowych rozmów dyplomatycznych, historycznie kompletnie obcy? Pomijając oczywiste dla nas i tradycyjne już partnerstwo z Brugią, postulat zupełnie od czapy, że tak powiem. Ożywienie kontaktów z Brugią jest oczywiście i powinno zawsze pozostawać naszym priorytetem, ciekawie byłoby też wypracować wspólne działania z Austro-Węgrami. Ale to drugie nie może być priorytetem wyższym niż np. współpraca z Wandystanem, Nowalem, Elderlandem, Natanią... Dlaczego SF o tych krajach w ogóle wprost nie wspomina? To jakiś rodzaj prowokacji? :)
Prasa niezależna - a co ma prasa niezależna do Gazety Rządowej? Czy z wprowadzeniem tej drugiej zaczęto dyskryminować autorów niezależnych? Nie - regularnej prasy w Dreamlandzie po prostu nie ma. Nie było przed GR i nie ma też, od kiedy GR istnieje. Spodziewałbym się raczej jakichś ciekawych spostrzeżeń na temat możliwości rozwoju dreamlandzkich mediów, zachęcania obywateli do działalności dziennikarskiej, etc. Jeśli Rząd chce i może, niech robi własną gazetę; jeśli nie - trudno. Nie róbmy z tego zasadniczego punktu programu politycznego.
Wielka Księga - zazdroszczę SF wiary, że Rząd jest w stanie objąć patronat nad tą inicjatywą. Chyba wszyscy wiemy jednak (albo chociaż przeczuwamy), że sprawa nie zależy absolutnie od wyborów, parlamentu czy Rządu, ale wyłącznie od tego, czy jeden dinozaur z drugim będą miały czas i chęci na napisanie dalszej częsći WK (inna kwestia z historią przedinernetową, która jednak jest w moim przekonaniu sprawą drugorzędną) :)
Ładnie, że SF napisało taką wyborczą deklarację. Miło, że pewnych luk nie widać na pierwszy rzut oka (widać, że ktoś wziął się za pisanie na poważnie). Ale nadal ta "garść pomysłów" pozostaje garstką zaczerpniętą z niewłaściwego miejsca, gdzieś poza zasadniczymi problemami Królestwa i możliwościami ich realizacji. Nadal uważam, że Stronnictwo Federalne to ugrupowanie ciekawe, promujące interesujących kandydatów - ale jego przedwyborcze wystąpienie każe mi zachować duuużo sceptycyzmu w kwestii oddania na nich głosu. Zasadnicze pytanie brzmi: głosujemy w pierwszej kolejności na tych, którzy są pomysłowymi ludźmi, czy na tych, którzy przedstawią ciekawe pomysły?
Chyba jednak to drugie.
Pozdrawiam,
książę Alchien
Szara Eminencja
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET