> Najpierw odniosę się do krzyku w obronie naszych ziem.
> Czy widzieliście może najnowsza mapę według de Zeppa?
> Widzieliście mapę na Forum.Mikronacje?
> Czy wreszcie widzieliście mapę Republiki Moherowej?
> Musimy zdać sobie sprawę, że v-świat odbiera na te tereny!
> Nie mówi się o terenach Królestwa, ale o BYŁYCH terenach
> dreamlandzkich. Musimy potwierdzić nasze prawa do nich,
> musimy je obronić.
Jeżeli uważa waść, że oddanie ziem przynależnych Dreamlandowi jakiejś organizacji międzynarodowej jest jedynym wyjściem na to, aby potwierdzić prawa Królestwa do tych ziem to... moim zdaniem... jest to nie tyle błędny kierunek, co błędne myślenie. Mnie nie obchodzi to jaką mapą posługują się inni, tak długo jak Rząd Królewski potrafi wykorzystywać narzędzia dyplomatyczne i swoje stosunki z liczącymi się na arenie międzynarodowej państwami by zabezpieczyć narodowe interesy.
> Wczoraj, jak już wspomniałem, rozmawiałem z Sekretarzem Generalnym OPM.
> [...]
> Przedstawię ten projekt Sekretarzowi Generalnemu i dojdziemy
> do warunków przekazania ziem w d z i e r ż a w ę.
> Wtedy powstanie projekt umowy międzynarodowej, która to,
> jak każda umowa międzynarodowa, przejdzie przez proces legislacyjny.
> Proszę wiec nie twierdzić, że Rząd robi coś za plecami Dreamlandczyków,
> bo tak nie jest. Jeśli będzie trzeba, zorganizujemy nawet referendum.
Waść nadal nie rozumie.
Pan Premier na forum OPM przedstawił formalną i oficjalną propozycję oddania danych ziem. Tak ta propozycja została odebrana przez Sekretarza Generalnego OPM (jak sam powiedział) oraz zapewne przez wszystkich członków organizacji i obserwatorów.
W momencie kiedy o propozycji Rządu Królewskiego dotyczących przekazania ziem można dowiedzieć się ze źródeł zewnętrznych (np. forum OPM), a nie z listy dyskusyjnej rządu/parlamentu/królestwa bądź jakiekolwiek istniejącego medium rządowego (np. biuletyn rządu) to jak najbardziej należy uznać działania Rządu za działania podejmowane za plecami Dreamlandczyków.
I jak to wszystko wygląda. Rząd Królewski na forum międzynarodowym zgłasza formalną propozycję, w Królestwie nikt o tym nie wie, następnie - zapewne - będzie musiał się wycofać. I jaki to wizerunek Królestwa tworzy? Niezbyt dobry.
> [...]
> Będzie projekt, będzie i pytanie społeczeństwa, i Parlamentu.
> A projektu jeszcze nie ma. Są luźne rozmowy.
Szkoda, że te "luźne rozmowy" to formalne propozycje i te "luźne rozmowy" nie są prowadzone z Dreamlandczykami, a z dyplomatami obcych państw.
-- chor. Józef markiz Kalicki z rodu Gedan herbu Biała Wieża Książę SurmaliReceived on Tue 24 Feb 2009 - 14:46:19 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET