Re: [dreamland] Biuro Pracy

From: Alchien <alchien_usunto_at_interia.pl>
Date: Thu, 19 Feb 2009 14:34:02 +0100


Witam,

Wiadomość napisana w dniu 2009-02-16, o godz. 21:21, przez Pavel Svoboda, rs.:

>>
>
> Pawle:
> Wszystko prawda, ale w tym wypadku nie widzę, by wypowiedzi MSZ Erboki
> były niestosowne do stanowiska. Nie widzę agresji czy negatywnego
> nastawienia w stwierdzeniu oczywistego faktu, że BP jest kiszką. Ja
> mówię to samo, a nikt chyba nie posądzi mnie o negatywne nastawienie
> do
> Rządu. Wszyscy poświadczą, że zawsze staram się współpracować z
> Rządem,
> doradzać najlepiej, jak umiem, i życzę Rządowi samych sukcesów (po
> prawdzie, kadencja prawie minęła; przynajmniej jeden sukces by się
> przydał).
>

Pomijając ponownie samą kwestię Biura jako takiego - musiałem przeczytać tę część kilka razy, bo nie chciało mi się wierzyć, że Ty, Pawle, piszesz coś takiego (z całym szacunkiem, oczywiście). Jestem zaskoczony - czy naprawdę nie widzisz różnicy między swoją pozycją/ rolą w KD a tą zajmowaną przez Pablo Neumanna? Nie chodzi w ogóle o "nastawienie" do Rządu. JE Pablo Neumann może go lubić, może nie lubić - jego sprawa. Chodzi o to, że: po pierwsze - niedopuszczalny jest ton, w jakim zabierał głos Pablo Neumann (i nie chodzi mi o jego stosunek do Biura, tylko do Premiera Rządu KD); po drugie - ingerencja obcego dyplomaty w wewnętrzne sprawy państwa, w którym jest akredytowany, możliwa jest tylko do pewnego poziomu (konkretnie tylko w takich aspektach, w których te sprawy dotyczą wzajemnych stosunków, stosunków z organizacją międzynarodową, do której należą oba państwa albo jedynie państwo reprezentowane przez dyplomatę, ew. w sprawach dotyczących szeroko pojętych wartości powszechnych, jak prawa człowieka - całą rzecz dość dokładnie określa Konwencja Wiedeńska). Dwa przykłady ze świata realnego - Ronald Spogli, były już ambasador USA we Włoszech, nieomal został wydalony z kraju przyjmującego za krytyczne wypowiedzi w kwestii prawa rynkowego Włoch (a także edukacji, bodajże; ostatecznie nie wyleciał tylko dlatego, że kontrowersyjne słowa padły na przemówieniu "pożegnalnym", już po formalnym odwołaniu go z placówki). Drugi przykład - Wiktor Czernomyrdin, ambasador Rosji na Ukrainie, prawdopodobnie w przeciągu paru dni otrzyma tam status osoby niepożądanej, ze względu na kontrowersyjne wypowiedzi związane z konfliktem gazowym (obarczenie całą winą Ukrainy, groźby, że gaz może być przesyłany do UE z jej pominięciem).

W kontekście tych dwóch przykładów zwracam uwagę na jedną kwestię - ani w jednym, ani w drugim przypadku nie chodziło o obrażenie państwa przyjmującego, tylko o całkiem merytoryczną (a w wypadku Spogliego nawet sensowną) wypowiedź. W wypadku Pablo Neumanna za to mamy ostry, niedopuszczalny ton i atak na Premiera KD.

Czy aż tak zależy nam na krytyce ze strony obcych? Chyba nikt nie sądzi, że Pablo Neumann jest jedynym, który dostrzegł wady Biura; krytykę mamy choćby ze strony JKW Pawła. Dlatego postuluję - a raczej żądam, jako obywatel Królestwa - żeby obcy dyplomaci zajęli się w KD dyplomacją (chyba, że Rząd poprosi ich o pomoc w innych kwestiach, a oni będą chcieli pomóc).

Rozwiązanie, które proponują apologeci Neumanna - nicnierobienie, pokiwanie głowę z uznaniem, etc. - są sensowne tylko na krótką metę, tylko w perspektywie tej jednej sprawy, nieszczęsnej kłótni wokół Biura. Jeśli nasza dyplomacja, albo, nie daj Boże - całe Królestwo - mają opierać się na takich krótkoterminowych sądach i dorywczym dywagowaniu w duchu całkowitej harmonii z Kosmosem, zamiast na stabilnych zasadach, normach i zwyczajach międzynarodowych, to ja serdecznie dziękuję i idę odrdzewiać karabin.

Pozdrawiam,
książę Alchien
Szara Eminencja



Promocja w Speak Up. Kurs angielskiego za darmo. Liczba miejsc ograniczona. Sprawdź!>> http://link.interia.pl/f205c Received on Thu 19 Feb 2009 - 05:34:07 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET