Re: [dreamland] Oświadczenie

From: Pavel Svoboda, rs. <svoboda_usunto_at_aster.pl>
Date: Fri, 23 Jan 2009 22:32:43 +0100


> Jak znam WKW, to zmarły i tym razem nie zazna spokoju. Liczę na
> ripostę.

W temacie niewiele już soku, ale coś tam wycisnę na jeszcze jedną wiadomość :)

> Kto wie, może coś drgnie w zasuszonych lędźwiach.
>
> Sama zmiana będzie korzystna. Wywietrzmy ten grobowiec, nawet kosztem
> kilku kropli potu na naszych wysokich czołach.

Powiedziałem już, że moim zdaniem, w tym momencie dziejowym, Dreamland powinien skupić się na sprawach wewnętrznych, a politykę zagraniczną prowadzić na bieżąco i w sposób elastyczny, bez wiązania sobie rąk sojuszami. Sojusz ze Scholandią ma tę przewagę nad każdym innym, że jest stary i zmurszały. Oni nas od dawna olewają, więc możemy z czystym sumieniem olewać także ich. Tego wymagają czasy, jeśli mamy prowadzić skuteczną politykę zagraniczną. Każdy nowo zawiązany sojusz będzie wymagał przynajmniej na początku jakichś gestów, udawania choćby, że się do tego sojuszu stosujemy, a co najgorsze, druga strona może autentycznie starać się wypełniać postanowienia takiego sojuszu. Scholandia daje nam tę niezwykle wygodną wymówkę, że oni olewają Sojusz dużo dłużej niż my, a nasze zniechęcenie jest bezpośrednim wynikiem ich olewania.

Owszem, to pokrętny sposób dochodzenia do wniosku, że zamierzam głosować za utrzymaniem Sojuszu. Jednak już sama sytuacja jest raczej kuriozalna. Tak się składa, że nie jestem obecnie członkiem Rządu ani w żaden inny sposób nie mam wpływu na politykę zagraniczną Królestwa. Mogę sobie mieć własne zdanie, a Rząd JKM zrobi i tak co zechce. Ale oto zdarzyło się coś dziwnego. Rząd postanowił zapytać mnie, czy Sojusz powinien zostać zerwany, czy utrzymany. Nie poproszono mnie o zadecydowanie o polityce zagranicznej KD, ale zadano mi pytanie pośrednio, choć luźno związane z ową polityką. To czy Traktat o Sojuszu istnieje na papierze czy nie, raczej nikogo nie obchodzi. Możemy jednak tak posłużyć się owym nierozważnie wywołanym referendum, by postawić Rząd w trudnej sytuacji, jeśli chcemy mu pokrzyżować plany w polityce zagranicznej. Nie powstrzymamy Rządu od niczego, ale możemy mu utrudnić ruchy.

Zresztą. Zacząłem się wypowiadać w tym wątku, by wyjaśnić czemu uważam to referendum za poroniony pomysł sam w sobie. Nie planowałem brnąć w to, jak należy głosować i co tym można osiągnąć, jeśli cokolwiek. No, ale Mości Hrabia akurat w tę stronę poszedł, więc podążyłem za Hrabim. Wydaje mi się, że ta odnoga dyskusji jest już wyczerpana. Chętnie wrócę do sedna.

(-) P. Svoboda, r.s. Received on Fri 23 Jan 2009 - 13:32:53 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET