(wrong string) łów na koniec

From: Estreicher <estreicher.kd_usunto_at_gmail.com>
Date: Tue, 20 Jan 2009 21:04:18 +0100


Witam,

> pisze o prostytuujacych sie urzednikach

Nie prostutuowaniu i nie urzędników. Piszę o prostytułowaniu się Dreamlandczyków w ogóle (przynajmniej tej części świadomie starającej się do tytułów odnosić, rozumiem że część po prostu traktuje tytuł jako zwykły bajer, który mogą dopisać do nazwiska)

> Uznajmy to stwierdzenie za prawdziwe. Nie chcesz tego
>zmienic?

Ja chciałem. Ale między innymi pod wpływem tego, co Alchien pisał ostatnio - dochodzę do wniosku, że jednak może nie tędy droga. Dziś wypisałem się z Dreamlandu (nie pierwszy raz, ale prawdopodobnie ostatni), gdyż uznałem że moja egzystencja w tym miejscu z kilku względów nie ma dalszego sensu. Po pierwsze właśnie chodzi o te zmiany.

Otóż od pewnego czasu czuję, jakbym wpadł do lokalu wegetariańskiego i zaczął domagać się schabowego. Rzeczywiście - doprowadzenie do uwzględnienia schabowych do karty jest pewnym wyzwaniem. Tylko czy to ma sens? Skoro obsługa i większość gości w pełni usatysfakcjonowana wpierdala soję i jej przetwory prawdziwego schabowego udające? Czy w takiej sytuacji nie jest bardziej sensownym założenie, że trafiło się po prostu do złego lokalu i po prostu jego opuszczenie?

> Nie chce tu krytykowac Twojej decyzji ale w moim
>przekonaniu taka ucieczka jest najlatwiejszym rozwiazaniem.
> Mozesz przeciez obrac trudniejsza droge i wszystko odmienic.

Jak wyżej - Pablo ma ochotę po prostu zjeść schabowego, a nie wykłócać się o to, czy powinno mu się na to pozwolić i walczyć o jego wprowadzenie do menu. Ja też. Tu nie podają schabowych, większości gości wydaje się to odpowiadać. Pozostaje stwierdzić, że trafiło się pod zły adres ze swoimi oczekiwaniami.

>Niemozliwe?
>Kategoria "rzeczy niemozliwe" jest tu jedynie tak szeroka, jak waski
>jest czyjs horyzont umyslowy i uboga wyobraznia. To Twoje slowa.

To moje słowa, nie Pabla. Nie twierdzę, że zmiana nie jest możliwa. Twierdzę tylko, że poświęcanie swojego czasu na walkę o tą zmianę podczas gdy ma się ochotę po prostu napisać parę skryptów, zorganizować jakąś imprezę czy spłodzić jakieś dziełko w normalnych warunkach - nie koniecznie ma sens, zwłaszcza jeśli potrzebę zmiany w danym odczuwają dwie czy trzy osoby.

>Pozdrawiam,
>wicehrabia van den Fisher

Pozdrawiam,
Marcus Estreicher Received on Tue 20 Jan 2009 - 12:04:25 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET