> Ja darzyłem Cię poparciem i sympatią, przynajmniej na początku. Ale
> prawda jest taka, że nikt nie lubi ludzi, którzy zachowują sie
> arogancko bez najmniejszej prowokacji. Mnie osobiście najbardziej
> męczą w Dreamlandzie ludzie, którzy, jeśli nie wszystko gra im
> dokładnie tak, jak to sobie wymyślili, obrażają się, rzucają
> wszystkim i odchodzą. Od czasu Nagisy mieliśmy takich ludzi pod
> dostatkiem. Uważam, że to jest forma szantażu i wykorzystywanie
> faktu, że Dreamland nie ma wielu aktywnych ludzi, którzy posiadają
> duże umiejętności. O ile nie planujesz zakładać własnego państwa,
> w każdej mikronacji musisz się liczyć z koniecznością współpracy
> z innymi ludźmi i koniecznością brania pod uwagę różnych punktów
> widzenia. JKM klarownie wykazał, że miałeś pod dostatkiem czasu
> i opcji, by znaleźć kompromis. Jest wielu doświadczonych ludzi
> w Dreamlandzie, niekoniecznie związanych z polityką, którzy
> prawdopodobnie zgodziliby się na określony czas zastąpić Cię
> w Senacie. Ale Ty już w grudniu kazałeś wszystkim ludziom
> spoza Luindoru się od Ciebie odchrzanić, a z tymi w Luindorze
> prowadziłeś regularną wojnę. A teraz, mimo że Izba Poselska nie
> ma absolutnie nic wspólnego z Luindorem, rzucasz wszystko i się
> obrażasz.
> Owszem, Dreamland i Luindor tracą wiele na tym, że nie dokończysz
> swoich projektów (i zapewnie nie przekażesz ich też swojemu
> następcy do dokończenia), ale o tym decyzję podjąłeś sam i na
> nikogo innego nie możesz za to zrzucać winy.
Przepraszam, że cytuję całą wypowiedź Seniora - ale dokładnie to samo chciałem napisać, więc podpisuję się pod tym całkowicie! (A WKW dziękuję za oszczędzenie mi pracy ;)
Pozdrawiam,
ax. Ghardin
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET