Luuuz, Pablo. Wszystko to przecież było do przewidzenia, w zasadzie każdy w tej sytuacji zachowuje się do bólu przewidywalnie i schematycznie - zgodnie ze swoją rolą. Widząc nazwisko przy wiadomości w skrzynce pocztowej, bez czytania wiem co tam jest. Jeśli ktokolwiek w miarę przytomnie czytał wszystko co pisałem opuszczając KD parę miesięcy temu - po raz kolejny widzi, że to się potwierdza. Jak to napisał ktoś mądry kiedyś: zero zdziwień. Nihil novi sub fuckin' sole.
Jeśli masz czas i nerwy: piel swoje poletko w Luindorze. Bo faktycznie to, że Ci zostało powierzone jest jedynym zaskakującym elementem tej całej sytuacji. Jeśli zaś nerwów i pracy Ci szkoda (bo ile można rzeźbić w gównie tylko dlatego, że ktoś uznaje iż ma prawo odmówić Ci gliny - bo nie lubi Ciebie, mnie, czy też jest zwykłym pajacem), zrób to co ja: wpadnij na imprezę do Erboki.
Pozdrawiam,
M.Estreicher
Received on Sun 18 Jan 2009 - 12:41:52 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET