Może to już wychodzi z mody, sam nie wiem, ale myśl o kompromitacji kogokolwiek w ogóle mi się nie podoba i nigdy nie jest moim zamiarem (hmm... no, może raz czy dwa, ale gdy zostałem sprowokowany). W tym wypadku, jeżeli trzeba to wytłumaczyć, wyśmiewam ewentualną wizję starcia sądowego w omawianej sprawie. Bo to byłoby zabawne. Ot co.
> [...]
> Oczywiście - intencja autorów jest czytelna, tylko wykonanie jest z nią
> sprzeczne. Mnie również zaskoczył fakt, że Rektor problemu nie widzi,
> zdajesz się nie widzieć go również Ty. Chyba, że to ja źle odczytuję
> intencje tego zapisu, a to właśnie wskazany przeze mnie przykład jest
> zgodny z zamierzeniami? Niestety, skłonnym w to uwierzyć...
Czy problem widzę? Nie w ten sposób patrzę na tą kwestie. Osobiście w najbliższych latach z Uniwersytetem raczej nie zamierzam się wiązać, więc w jaki sposób oni tam ocenę będą liczyć jakiemuś studencinie to mi to klopsik. Studenci sami zadbają by było sprawiedliwie. Wierze w nich.
-- chor. Józef markiz Kalicki z rodu Gedan herbu Biała WieżaReceived on Sun 11 Jan 2009 - 18:01:31 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET