> Tak, ale Sarmacja za swoją wysoką aktywność musiała zaprzedać się
> neokinderyzmowi. Dla Dreamlandu to mogłaby być za wysoka cena. Fajnie
> byłoby mieć większą aktywność i sporo technologicznych bajerów na
> stronie, ale jeśli oznaczałoby to, że Dreamland będzie kojarzył się z
> ludźmi pokroju pana Matmora6, to, moim zdaniem, nie warto.
No i to już jest jakiś sensowniejszy argument... Tylko, czy taka akurat zależność, na jaką wskazujesz faktycznie istnieje? Czy w naszych warunkach byt do tego stopnia określa świadomość, że ewolucja np. stron państwa wirtualnego w kierunku serwisu społecznościowego (przecież to wydaje się naturalne i oczywiste!) momentalnie spowoduje, że wszyscy dostaniemy świra? Przecież i bez tego Matmor jednak u nas się zalągł, a i trudno powiedzieć żebym np. ja regularnie prezentował wysoki styl wypowiedzi.
Moim zdaniem mentalność społeczeństwa (jeśli możemy tak uogólnić) zależy przede wszystkim od jego członków przede wszystkim, a nie od tego jak bardzo są ludzie aktywni albo czy strony są mniej czy bardziej interaktywne.
Sprawa jest zdecydowanie bardziej złożona. No i nie chodzi o same strony, czy aktywność. Naprawdę: Sarmacja odsadziła wszystkie inne mikronacje pod względem intensywności i atrakcyjności rozgrywki o kilka długości. Owszem, wygenerowali sobie całkiem nowy zestaw patologii i problemów, ale i tak wciąż idą na czele stawki, czego niestety o KD aktualnie nie można powiedzieć i jeśli nic się nie zmieni - nie będzie można powiedzieć jeszcze długo (proszę sobie to uświadomić zanim znów ktoś zacznie się dziwić, że np. Scholandia nagle grawituje w kierunku Sarmacji zamiast trwać przy naszym niszczejącym Królestwie). Naprawdę trzeba być głupcem, by bronić się rękoma i nogami przed przyjrzeniem się im z bliska i stwierdzeniem na własne oczy różnic między naszymi państwami (nie kieruję tej uwagi do Ciebie, Pavle).
> Pozdrawiam,
> (-) Pavel Svoboda, r.s.
Pozdrawiam,
M.Estr.
Received on Sun 04 Jan 2009 - 03:45:31 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET