Dreamlandczycy!
Jak widzę większość z Was już rozpoczyna świętowanie. Ja również za chwilę opuszczę Pałac Rady i przywitam Nowy rok 2009. Jednak najpierw myślę, że należy ten ustępujący rok podsumować.
Rok 2008 rozpoczęliśmy od skargi wyborczej, która o de facto miesiąc przedłużyła politykę roku 2007. Jak później się okazało, polityka w roku 2008 okazała się zupełnie inna. Nie będę przypominał każdego wydarzenia chronologicznie, bo i nie czas na to.
W pewnym momencie tego roku można było mieć wrażenie, że rok 2008 kojarzyć się będzie w kryzysem. Po pierwsze kryzys aktywności. Na liście dyskusyjnej zamarła dyskusja, przez pięć miesięcy nie nadano żadnego obywatelstwa, starsi obywatele kończyli swoją przygodę z Królestwem.
Po drugie kryzys polityczny. Królestwo jedynie przez 7 miesięcy w roku posiadało sprawny Rząd. Skargi wyborcze zdewastowały nasza scenę polityczną. Straciliśmy przez to wiele okazji do rozwoju. Drugim objawem kryzysu politycznego były wydarzenia z października. Chciałbym za to przeprosić, przepraszam za to zamieszanie.
Trzecim kryzysem był kryzys gospodarczy. Okazało się, że Królestwo nie może już długo czekać na profesjonalną gospodarkę. Zaczęło brakować pieniędzy. Brakować do tego stopnia, że gdy pierwszy raz zobaczyłem stan konta Kancelarii Premiera okazało się, że nie ma z czego wypłacić wynagrodzenia choćby dla wiceministra.
Ale w końcu Mości Zagłoba mówił: "nie masz takowych terminów, z których by się
viribus unitis przy boskich auxiliach podnieść nie można." Ze wszystkich kryzysów
da się wyjść. Kryzys aktywności nie minął do końca, ale wszystko wskazuje na to,
że aktywność już niedługo osiągnie pułap z początku roku ubiegłego. Rozpoczyna się,
co prawda w bólach, akcja promocyjna. Reklamy Dreamalndu można znaleźć już na kilku
większych forach internetowych. Chciałbym również zaprosić wszystkich
Dreamlandczyków do odwiedzenia i zaproszenia do znajomych dreamlandzkiego konta
na portalu Nasza-klasa:
http://nasza-klasa.pl/profile/20829428
Moge oficjalnie stwierdzić, że w Dreamlandzie zakończyła się epoka partii politycznych. Dobitnie ukazuje to likwidacja Partii Szachów i Pionków - symbolu dreamlandzkich partii. System partyjny jest niewydolny. Wspomóc go, a w przyszłości zastąpić go mają stowarzyszenia - społeczne organizacje zrzeszające ludzi o podobnych poglądach. Po Nowym Roku odpowiednia ustawa trafi do Laski Marszałkowskiej. W przyszłym roku zreformujemy Parlament, prace już się rozpoczęły.
Kryzys gospodarczy został uśpiony. Uśpiony nie znaczy zwalczony. Będziemy go zwalczać między innymi przez budownictwo i podstawy pod System Gospodarczy. Kryzys został uśpiony - Rząd na dzień dzisiejszy posiada 579073 D. To dobra podstawa pod kosztowne reformy.
Ten rok był również ważny dla członków obecnego Rządu, w tym i dla rezydenta Kancelarii Premiera. Po byciu na politycznej fali i impecie politycznym doświadczyłem prozy rządzenia. Zdałem sobie sprawę, jak Rząd jest bardzo uzależniony od innych instytucji. Od powolnych sądów, cichej Izby Poselskiej i nieprzychylnego Senatu, od KSI z problemami kadrowymi. Nie usprawiedliwiam się oczywiście spychając winę na innych, ale rzeczywiście czynniki hamulcowe nie pozwoliły na żadną reformę w tym roku. Dwa miesiące zajęło nam dogadywanie, uzgadnianie, wypraszanie o cień działania. Lecz przyszły rok będzie rokiem prawdziwych reform.
W nowym roku wprowadzone zostaną ustawy, które dadzą początek reform. Ustawa Federalna o stowarzyszeniach, Ustawa Federalna Prawo Pracy, Ustawa Federalna o stypendiach naukowych i Funduszu Stypendialnym, Ustawa Federalna o uchyleniu Ustawy Federalnej o Rzeczniku Praw Obywatelskich i niektórych innych ustaw, Ustawa Federalna o zmianie Ustawy Federalnej o obywatelstwie. Te ustawy będą procedowane na początku roku. Nie mogę obiecać, że to procedowanie będzie szybkie. Nie jestem odpowiedzialny za Parlament. Jednak będzie coś robione. Niektóre ustawy, tak jak przyszła nowa ustawa o RPO powstaną dzięki Wam, dzięki Waszemu zdaniu wyrażonemu w konsultacjach społecznych. Za to Wam dziękuję.
Rok 2008 był rokiem spokoju.
Rok 2009 będzie rokiem zmian, rokiem reform, rokiem nowych rozwiązań. Niektórzy, szczególnie opozycja, będą mówić, że to znowu moje obiecanki. Oficjalnie przyrzekam, że jeśli w przyszłym roku nie nadejdą zmiany, zrzeknę się tytułu arystokratycznego i odejdę z Królestwa. Będzie to myślę dobra podstawa pod moją wiarygodność, jeśli nie - napiszę o tym w wiadomości pod tytułem "Odejście".
W tym Nowym 2009 Roku życzę Wam, abyście nigdy się nie poddawali, aby cały rok był przepełniony pracą, a przede wszystkich samorealizacją i spełnieniem marzeń, dla których tutaj przyszliśmy. Życzę udanej zabawy sylwestrowej, w gronie przyjaciół, być może nie tylko tych realowych. Życzę miłości, i nadziei. Życzę Szczęśliwego Nowego Roku 2009.
-- Pozdrawiam, (-) dr Krzysztof wicehrabia Jazłowiecki Premier Rządu KrólewskiegoReceived on Wed 31 Dec 2008 - 11:53:58 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET