Re: Re: [dreamland] Kilka pytań.

From: Alchien <alchien_usunto_at_interia.pl>
Date: 20 Dec 2008 19:34:16 +0100


Witam,  

> Nie chciałbym być tu stroną w sporze, ale Sąd Prowincji nie dodał
> poprawek. ja osobiście zaproponowałem kilka zmian, które jednak nie
> zmieniały de facto treści konstytucji a jedynie doprecyzowało co
> nieco. Także dr Mateusz Shakur - tak, Sąd Prowicji - nie ;)
  

I jak zwykle komentarze wicehrabiego Shakura zwracajÄ… nam uwagÄ™ na to, co w dyskusji jest najważniejsze, a co zupeÅ‚nie pominiÄ™to :) Mateuszu - dziÄ™ki.  

O co chodzi? O to, mianowicie, że obie strony - tak krytykujÄ…cy Pablo, jak broniÄ…cy siÄ™ Krzysztof - próbujÄ… udowodnić, że sami wypeÅ‚niajÄ… obowiÄ…zki w sposób "obiektywny", bÄ™dÄ…c jedynie przedstawicielem wÅ‚adzy, a nie osobÄ…. A to najzwyklejsza bzdura. Tak siÄ™ po prostu nie da. Drodzy moi! Niezależnie, czy wÅ‚adza bÄ™dzie z jednej, czy z drugiej strony, czy Namiestnikiem bÄ™dzie IksiÅ„ski, Kowalski, czy Nagisa - bÄ™dzie sprawowana personalnie i z pobudek personalnych. Nie znaczy to - dla prywaty, a po prostu - wedÅ‚ug osobistego uznania. Prawo jest po to, żeby wÅ‚adza nie byÅ‚a sprawowana w sposób nieograniczony, żeby zobowiÄ…zać np. Namiestnika do dzielenia siÄ™ niÄ…, do konsultacji. Ale nie zmienia to faktu, że i tak na tym polu, na którym urzÄ™dnik/wÅ‚adca/administrator jest samodzielny, decyzje bÄ™dzie podejmowaÅ‚ _wyłącznie_ ze wzglÄ™du na swoje uznanie i swojÄ… opiniÄ™. Nie zawsze do jego decyzji, nawet tych najbardziej sÅ‚usznych, można dorobić "demokratyczne" tÅ‚umaczenie, bo w rzeczywistoÅ›ci decyduje on sam. I usprawiedliwianie siÄ™ czymÅ› wiÄ™cej niż doÅ›wiadczeniem, wÅ‚asnym rozumem, opiniÄ…, intuicjÄ… wÅ‚adzy i prawnÄ… legitymacjÄ… - jest po prostu zakÅ‚amaniem. Tak, jak najbardziej - Namiestnik bÄ™dzie rzÄ…dziÅ‚ w sposób uksztaÅ‚towany przez wÅ‚asnÄ… karierÄ™, osobiste przeżycia i poglÄ…dy. Prawo jest od tego, by go w rozsÄ…dny sposób kontrolować.  

W tym miejscu docieramy do najwiÄ™kszych wad "demokracji wirtualnej". W pierwszej kolejnoÅ›ci próbuje ona "uczÅ‚owieczyć" prawo, które jest głęboko nieludzkie i dziÄ™ki temu siÄ™ sprawdza (myÅ›lÄ™, że można siÄ™ domyÅ›lić, o których sytuacjach mówiÄ™). Potem usiÅ‚uje odebrać prawo do czÅ‚owieczeÅ„stwa ludziom.  

Nie popieram, oczywiÅ›cie, prywaty - ale caÅ‚kowicie błędne jest zaÅ‚ożenie, że wÅ‚adza sprawowana osobiÅ›cie i personalnie jest "interesowna" czy "prywaciarska". Å»eby oskarżyć kogoÅ› o prywatÄ™, trzeba mieć dowody, przyjaciele, a nie tylko logiczny schemat i jakiÅ› procencik prawdopodobieÅ„stwa. Dopiero w takich sytuacjach widać różnicÄ™ miÄ™dzy fachowcem a populistÄ….  

Tyle teorii. ProponujÄ™ przestać siÄ™ kłócić i oskarżać, a zacząć wypeÅ‚niać swoje obowiÄ…zki. Szczególnie, jeÅ›li siÄ™ czÄ™sto powoÅ‚uje na KoronÄ™ - bo tego Korona najprawdopodobniej oczekuje.  

W pewnym momencie koÅ„czy siÄ™ czas na stawianie warunków, pisanie programów i projektowanie - a trzeba brać siÄ™ do roboty.  

Pozdrawiam,
książę Alchien
Szara Eminencja



Wyslij internetowa kartke z zyczeniami!
Kliknij >>> http://link.interia.pl/f1ff2 Received on Sat 20 Dec 2008 - 10:34:19 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET