(wrong string) ę słów z senatu

From: Estreicher <estreicher.kd_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 12 Dec 2008 00:09:49 +0100


Witam,

O ile zgadzam się i popieram dążenie Pana Senatora, o tyle motywy uznaję za nieco dziwnie przedstawione. Tymczasem wystarczy choćby porównać liczbę aktów oskarżenia skierowanych przez Prokuratora do Sądu z liczbą wydanych prawomocnych wyroków skazujących (a w ich przypadku - zakresem w jakim
żądania Prokuratury zostały uwzględnione). To samo wystarczy by stwierdzić,
że Prokurator jest rażąco niekompetentny, swoimi nieudolnymi działaniami
marnuje czas (niesłusznie pozywanych, sądu) i pieniądze. To było widoczne już od dawna, a ostatnie działania są tylko eskalacją tego trendu.

Nie zgadzam się też, by powodem odwołania Prokuratora miało być "nazbyt surowe trzymanie się litery prawa". Sęk w tym, że Prokurator nie trzyma się litery prawa - nadinterpretuje (błędnie interpretuje) przepisy, działa wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi. Jest to działanie na zasadzie: "skieruję sto aktów oskarżenia, może choć w dziesięciu przypadkach dojdzie do skazania". Jest to działania po omacku.

Paul von Panevnick nie ma predyspozycji charakterologicznych i intelektualnych do pełnienia funkcji Prokuratora Generalnego. Mówiłem to już w momencie jego powoływania na ten urząd i powtarzałem przez cały czas. Mam nadzieję, że to co było jasne dla mnie od dawna, wreszcie dociera do innych.

Owszem - dobrze jest mieć w KD aktywnego prokuratora. Ale jeśli mam wybierać pomiędzy szeryfem który nie będąc pewnym który z dziesięciu podejrzanych zawinił woli puścić jednego złodziejaszka wolno, a takim który postanawia rozstrzelać całą dziesiątkę... wybieram tego pierwszego.

Pozdrawiam,
Marcus Estreicher Received on Thu 11 Dec 2008 - 23:01:26 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET