Re: [dreamland] Re: KD - co się dzieje?

From: Cyprian Lee <cyprianl_usunto_at_wp.pl>
Date: Thu, 11 Dec 2008 21:52:42 +0100


Witam.

Nie pisałem tu już szmat czasu, a powodem tego jest stan, w jakim Dreamland się znajduje. Co mniej więcej dwa dni sprawdzam pocztę i przekopując się przez dreamlandzkie maile czytam właściwie tylko automatyczne wiadomości z grona i YouTube, bo muszę przyznać, że niekoniecznie da się czytać to, co przychodzi z LD. Oczywiście, czasem warto je przeczytać, ale niekoniecznie te, które związane są z "polityką".

Tak jak już kilka osób zdążyło zauważyć, problem nie tkwi ani w ustroju, ani w samych nas, tylko w naszym nastawieniu do całej sprawy. Byłbym skłonny powiedzieć, że całą zadymę powoduje to, że ludność KD podzieliła się na kilka bardzo wyraźnych frakcji, które nieustannie ze sobą walczą, nawet nie wiadomo o co. Ludzie obsiadają różne stanowiska, nie potrafiąc nawet zapanować nad nimi wszystkimi i masowo się z nich zganiają albo powołują swoją rodzinę. Ja sam kiedyś byłem obsadzony na wielu stanowiskach i conajmniej kilka z nich zaniedbałem; może i nie powinienem o tym mówić w ten sposób. Ale, do cholery ciężkiej, cały czas żyłem w świadomości, że to tylko zabawa! A tu tymczasem między ludźmi tworzą się napięcia, które niszczą właściwie całą atmosferę i mobilizują ich do działania w większości na własną korzyść, nie na korzyść całej zabawy - żeby było, generalmente, fajnie. Nie ma sensu się kłócić i warczeć na siebie, tego typu zdarzeń mamy dużo w realnym życiu i to nam chyba wystarcza. To tylko zabawa..

Co do słowa, które ostatnio mocno wstrząsnęło Dreamlandem, a właściwie jego d*pami: nie chcę używać tego słowa, bo - jak ma zwyczaj mawiać moja nauczycielka od chemii - tlen podtrzymuje spalanie. Nie ma sensu drążyć tej żałosnej kwestii. O ile pamiętam, Bager jako moderator karał za słownictwo o wiele ostrzejsze. Gdyby dziś zostało przywołane jedno ze słów karanych przez Bagera, to strach pomyśleć, co by się stało, skoro za byle d*pę trafia się do prokuratury. No, i strach pomyśleć, co by było, gdyby w realnym świecie jakikolwiek prokurator zajmował się takimi sprawami; jeżeli to karanie będzie tak zasadne, niedługo cały naród będzie siedział w więzieniu. Może jakaś nowomowa, co? Albo mówmy eufemizmami dla naszego własnego spokoju - nie należy mówić, że nie da się z całym tym bagnem nic zrobić, ale jednocześnie nie poszerzajmy go.

Podsumowując, nie opowiadam się za żadną stroną konfliktu, pewnie powtórzyłem niektóre kwestie w wątku, ale chciałem nie do końca streszczając się powiedzieć, co o tym myślę. Osobiście nie wkładam za wiele pracy w rozwój Dreamlandu, bo po prostu denerwuje mnie to, co się dzieje. Niestety mentalności żadnego człowieka nie da się zmienić. Musi sam dostrzec coś, co nakieruje go na inną drogę. Radzę każdemu - i sobie samemu także - rozejrzeć się na to, co się dzieje.

Pozdrawya powstały z letargu
(-) whr Cyprian BJ Lee Received on Thu 11 Dec 2008 - 12:52:48 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET