W liście datowanym na 7 grudnia 2008 (11:08:27), SzP Krzysztof Jazłowiecki raczył/a napisać:
KJ> Otóż najpierw oskarżenia dotyczące strony internetowej. Strona ta została KJ> zmodyfikowana pierwszy raz od wielu miesięcy ze względu na głosy, iż jest ona ponura KJ> i popadła w stagnację. Nie jest to strona moich marzeń, ale przynajmniej jest inna, KJ> niż przez całe pół roku przed moim powołaniem.
Pół roku przed twoim powołaniem strona została gruntownie przebadana pod kątem poprawności kodu, ujednolicona i naprawiona. Odpowiednia informacja pojawiła się zresztą wtedy na LD prowincji. Kiedy władzę przejąłeś Ty, strona została po prostu zniszczona. Straciła całkowicie swój urok i występują na niej ewidentne błędy (jak choćby odstępy pomiędzy przyciskami w menu). Zmiany, owszem, wprowadziłeś. Szkoda, że na gorsze.
KJ> Chciałbym również przypomnieć, że sekretarzem ds. administracji jest nikt inny KJ> jak Pablo von Neumann. A raczej był, bo uciekł z Luindoru.
Kiedy odchodziłem z Dreamlandu, poprosiłem cię o zdjęcie mnie z tego stanowiska. Jeśli tego nie zrobiłeś - twoja sprawa. Ja nie byłem wówczas w stanie swoich obowiązków wykonywać, więc dla dobra prowincji i Dreamlandu odsunąłem się w cień. Ty tego nie potrafisz, a to przykre.
KJ> Pablo w swym pierwszym liście mówił o rządy władzy. Czym innym, niż rządzą władzy KJ> jest postawienie przede mną ultimatum: albo ja rezygnuję i wskazuję na Tron Książęcy KJ> Pabla, albo on nie będzie się udzielał w prowincji. Patriotyzm w czystej postaci.
Mamy różne definicje rządzy władzy. Dla mnie jest to objęcie jak największej liczby stanowisk nawet w wypadku, kiedy wiemy, że nie uda nam się wszystkich pogodzić. Jesteś marnym premierem, coraz mniej aktywnym działaczem naukowym i w dodatku żałosnym namiestnikiem. Powtarzam - stu srok za ogon złapać się nie da. Moje ultimatum było i jest jasne - do naprawy Luindoru potrzebuję narzędzia, jakim jest władza. Patriotyzm to właśnie gotowość do wzięcia na siebie odpowiedzialności za ojczyznę, walka o jej dobro, i - uwaga - odsuwanie od władzy tych, którzy doprowadzili ją do ruiny.
KJ> Dalej Pablo obiecuje, że będą nowe strony, moduł mieszkańca, nowy system prawny. KJ> Otóż to samo słyszałem od lipca 2007 roku, gdy przyszedłem do Luindoru. Przez KJ> następne pół roku nic takiego się nie stało. Zapał więc jest, ale słomiany.
Haha ;) Powiedział ten namiestnik, który w ciągu całego swojego panowania nie zrobił dokładnie nic. Przypominam, że za moich czasów uaktualniono i ujednolicono zaniedbane strony, przygotowano strony miast (niech Mugi poświadczy, ile go męczyłem o Saudade :) ), przygotowano skrypt systemu prawnego, panel mieszkańca był w 80% ukończony (sam miałeś do niego dostęp, nie zaprzeczysz), utworzono gospodę itd. Gdybym wiedział, jak sprawy się potoczą - że Marcus będzie musiał odejść, że Namiestnikiem zostaniesz Ty i że prowincja zostanie doprowadzona do ruiny - wolałbym zmusić Luindor do kilkumiesięcznej stagnacji niż odejść. Prowincja stałaby w miejscu, ale przynajmniej nie chyliłaby się ku ruinie.
KJ> Pablo zarzucił Pawłowi Erwinowi, że tylko dzięki mnie ma Marchię Dhatar i ona się KJ> rozwija. Mam przypomnieć, że sam zgłaszał sie do mnie po to, abym pokroił Luindor KJ> i dał mu ziemie pod władanie? Otóż lepiej właśnie zacząć od siebie.
Dla informacji niczego nieświadomych Dreamlandczyków - jakiś miesiąc, może dwa, temu, zwróciłem się do Namiestnika Jazłowieckiego z prośbą o nadanie mi lenna na terenie Luindoru. Pomysł jednak ostatecznie został zaniechany przeze mnie, po tym, jak dowiedziałem się, że Książę Jazłowiecki jest mu przeciwny.
Krzysztofie - albo nie umiesz czytać, albo kłamiesz ludziom w żywe oczy. Nie zarzuciłem Pawłowi Erwinowi, że tylko dzięki Tobie ma Marchię Dhatar i ona się rozwija. Nie pochlebiaj sobie. Po pierwsze, Marchia od dawna stoi w miejscu i od czasów nowych stron, stworzonych zresztą przez Kazia Wichurę i kilkukrotnie przeze mnie poprawianych, nie dzieje się tam nic ciekawego. Strona Koppenbergu - twoje rękodzieło - jest zrobiona na szablonie i nawet nie zawiera informacji o prawdziwym autorze, czym złamałeś polskie prawo. Po drugie, zarzucam wam tylko to, że pozycja Marchii jest sukcesywnie umacniana, a Paweł Erwin zna moje stanowisko na ten temat i wie, że jeśli Namiestnikiem zostanę ja, to choćby na wpisanie jego terytorium zależnego do konstytucji prowincji nie ma najmniejszych szans.
KJ> Odpowiadając na pytanie Księcia Kalickiego - tak Pablo ze mną korespondował. KJ> W swojej pierwszej wiadomości od kilku miesięcy zażądał ode mnie urzędu KJ> namiestnikowskiego. Cóż, gdyby oddawał Pałac w Saudade każdemu, kto się po niego KJ> zgłosi, mógłbym go równie dobrze oddać Martinowi von Dreml, albo Panu Gaborowi. KJ> Tłumacząc wątpliwości potwierdzam, propozycja dotyczyła tylko i wyłącznie urzędu KJ> namiestnika.
Ja zauważam pewną różnicę pomiędzy moją osobą a panem von Dreml czy panem Gaborem. Różnica ta polega przede wszystkim na tym, że ja już raz byłem namiestnikiem Luindoru i spisywałem się - w przeciwieństwie do Ciebie - przynajmniej dostatecznie.
KJ> Sytuację można skomentować bardzo prosto - DPD znów atakuje. Znowu jej działacz KJ> chce zagarnąć tron prowincji, znowu skarży się na LDKD, znowu ucieka do Morlandu. KJ> Jednak DPD znowu popełniła błąd.
Po pierwsze - nie tyle DPD, co przede wszystkim Pablo von Neumann. Po drugie - jeśli Twoim zdaniem popełniam błąd walcząc o prawo do naprawy zniszczonej prowincji, to wszyscy widzimy, że zależy Ci głównie na władzy.
KJ> Na przyszłość radzę Panom korzystać z prawa, KJ> a wiec z możliwości referendum ws. odwołania namiestnika. Wiem, że brzydzicie się prawa, KJ> ale niekiedy jest wam ono pomocne. Bo jeśli ktoś myśli, że ugnę się pod atakiem KJ> Dreamlandzkiej Partii Demokratycznej, to się myli. Ostrzegam również innych namiestników. KJ> Kto wie, jaki będzie następny cel DPD. Morland, Webland, a może Furlandia?
Zgodnie z logiką - następnym celem DPD może być każda prowincja, której Namiestnik wyżej ceni sobie własny stołek niż dobro zarządzanego przez siebie terytorium. Na razie takowej wśród wymienionej trójki nie widzę, ale kto wie ;)
KJ> I z tego miejsca chciałbym zapowiedzieć, że do końca tego roku Luindor otrzyma nową KJ> konstytucję. Zdecentralizuje ona władzę w Luindorze oraz zapewni mu stałość KJ> administracyjną.
Czytaj: absolutną władzę księcia Jazłowieckiego. Smutne.
KJ> -- KJ> (-) dr Krzysztof wicehrabia Jazłowiecki KJ> Książę Namiestnik Luindoru
-- Pozdrawiam serdecznie, Pablo -- GG: 322323 _usunto_at_: 007pablo_usunto_at_interia.pl ---------------------------------------------------------------------- Wygraj telefon komorkowy! Sprawdz >> http://link.interia.pl/f1fc0Received on Sun 07 Dec 2008 - 02:33:49 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET