W liście datowanym na 6 grudnia 2008 (23:03:24), SzP Paweł raczył/a napisać:
P> Bardzo dobry dowcip, uśmiałem się po pachy.
Gratluję poczucia humoru i równocześnie cieszę się - w końcu śmiech to zdrowie. Gdybyś jednak zechciał przestać suszyć zęby i zacząć merytorycznie rozmawiać, byłbym niezmiernie usatysfakcjonowany.
P> I znowu mi ubliżasz. Marchia nadana mi została, nomen omen przez P> ciebie, ale z woli ówczesnego Jego Królewskiej Mości Pawła I i P> kwestionowanie jego decyzji jest kwestionowaniem jego autorytetu jako P> Monarchy.
Dość luźna interpretacja z twojej strony. Po pierwsze - nadanie Ci terytorium zależnego zostało omówione przez naszą trójkę (mnie, Ciebie i ówczesnego monarchę) w wyjątkowo luźnej i prywatnej rozmowie. Pomijając jednak ten fakt - co rozumiesz przez "kwestionowanie jego decyzji"? Czy ja chociaż raz powiedziałem, że zamierzam ci Marchię odebrać? Powiedziałem tylko, że dobrze wiesz, że jestem za ukróceniem Twojej samowolki, a Ty wyraźnie się tego boisz. Widzę, że próbujesz ratować się na wszelkie sposoby - skoro nie pomagają inne argumenty, próbujesz wykorzystać autorytet Króla Seniora.
P> A ja osobiście uwazam, że jedynym panaceum jest dalsza P> decentralizacja Królestwa, którą to politykę z powodzeniem kontynuuje P> miłościwie nam panujący JKMość Edward I Artur. Wkrótce mają zostać P> nadane tytuły palatynów, ja sam nie jestem jedynym Margrabią w P> państwie - jest jeszcze Earl Warwick, książę Alchien. Tylko P> decentralizując państwo możemy je ożywić.
Przeczysz sam sobie. Cytuję twoje słowa z poprzedniego e-maila: "życie w prowincji po prostu się nie opłaca". Logiczne to? Może najpierw ustal sobie jakiś jednolity tok myślenia, zapisz go na kartce, przyklej do monitora - a potem próbuj prowadzić konwersację.
P> To dość egocentryczna postawa.
Oczywiście. Na pewno wszyscy się z tobą zgadzają, że próba odbudowy prowincji jest wyjątkowo egocentryczną postawą.
P> Uważam, że za rozwijanie Luindoru P> odpowiedzialny jest jego Książę, ale tylko wtedy będzie on mógł dobrze P> wykonywać swoją pracę, gdy nie będzie mu się tego utrudniać. Nie widzę P> powodów, by odwolywać namiestnika zawsze wtedy, gdy domaga się tego P> opozycja.
Książę Jazłowiecki miał czas na dobre wykonywanie swojej pracy i nikt mu tego nie utrudniał. Wolał chyba jednak być równocześnie ze stanowiskiem Namiestnika: premierem, naukowcem i stu innymi rzeczami. Strona Luindoru wygląda fatalnie, a nowych inicjatyw nie sposób się doszukać. Czy to jest to "dobre wykonywanie swojej pracy"?
P> No właśnie - braku czasu. Jaka jest gwarancja, że nagle nie zabraknie P> ci czasu i znikniesz na rok?
Bądź duży. Skoro przedstawiłem społeczeństwu Dreamlandu jasną i jednoznaczną obietnicę odbudowy prowincji pod warunkiem nadania mi odpowiedniego narzędzia, to znaczy, że tak rozplanowałem sobie czas, że zamierzam jej dotrzymać. Poza tym - jeszcze nie zdarzyło mi się zniknąć na rok ^.^
P> -- P> /-/ Paweł Erwin de Archien-Liberi P> Margrabia Marchii Dhatar
-- Pozdrawiam serdecznie, Pablo -- GG: 322323 _usunto_at_: 007pablo_usunto_at_interia.pl ---------------------------------------------------------------------- Drogowa Mapa Polski GPS w Twoim telefonie! Pobierz >> http://link.interia.pl/f1fc9Received on Sat 06 Dec 2008 - 23:25:24 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET