Nihil novi, panie Pablo, nihil novi... To, co w ustach Marcusa Estreichera mogło brzmieć jeszcze w miarę rozsądnie, to w pańskich ustach brzmi jak, nie ukrywajmy, żałosny plagiat... Nie ma co ukrywać - w obecnej sytuacji Królestwa możliwości działania prowincji są znacznie ograniczone. Każdy z Namiestników stara się jak może, ale życie w prowincji po prostu się nie opłaca, gdy wszystko, co ważne, dzieje się tylko na LDKD.
Dlatego też słowa pańskie uważam nie tylko za marnej jakości próbę zagarnięcia sobie prowincji na własność, ale też rękawicą, rzuconą mi, jako Luindorzaninowi z krwi i kości, w twarz. Przyjeżdża pan do prowincji po bardzo długiej absencji i mówi pan "wróciłem, dawajcie prowincję!". Nieładnie, oj nieładnie... na władzę trzeba sobie zasłużyć, a skoro nie jest już pan Księciem Luindoru - proszę mieć pretensje tylko do samego siebie - gdyby nie opuszczał pan Królestwa - może nie byłoby teraz problemu?
>
> --
> Pozdrawiam serdecznie,
> Pablo von Neumann
> tymczasowo: Morlandczyk
> --
> GG: 322323
> _usunto_at_: 007pablo_usunto_at_interia.pl
>
-- /-/ Paweł Erwin markiz de Archien-Liberi Margrabia Marchii Dhatar "Semper Fidelis"Received on Sat 06 Dec 2008 - 12:52:14 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET