Apeluję o zdrowy rozsądek... Dreamland to nie Ziobrolandia, tutaj nie powinno karać się za byle co, tym bardziej za użycie, było nie było, słowa, które jest, "według mojej najlepszej wiedzy", jak mawia mój anglista, nie wulgaryzmem, a brutalizmem, co w zasadzie stanowi istotną różnicę. Rozumiem jednak, że wyrok sądu jest tutaj ważniejszy, więc sprzeczać się nie będę. Ale z drugiej strony - "Dreamlandczycy nie Wandejczycy - o swój język dbają" - parafrazując Mikołaja Reja. (Kolegów Wandejczyków przepraszam najmocniej, jeśli czują się urażeni, ale przypomniało mi się pewne stare, wandejskie pożegnanie, którego przytoczyć tutaj mi nie wolno).
Może po prostu uznajmy, że moderator przymknie oko, jak ktoś raz powie słowo na "d", a w zamian za to Marcus nie będzie go powtarzał, niczym opętany nagłą koprolalią ośmiolatek, który poznał nowe brzydkie słowo. To jak, kompromis?
--
/-/ Paweł Erwin de Archien-Liberi
Margrabia Marchii Dhatar
--
The Liberi Project: www.myspace.com/theliberiproject
Received on Mon 24 Nov 2008 - 11:51:41 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET