Re: [dreamland] 7. Troch liryki

From: matma6 <matma6_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 20 Nov 2008 20:06:29 +0100


2008/11/20 taheto <taheto_usunto_at_o2.pl>: > Hakerzy nigdy nie używają ksywek, ale inicjałów i bywają one zapisywane > wielkimi literami: RMS, ERS, itp.

Się nie zgodzić muszę, gdyż (jak podaje wikipedia) rms pisze się małymi! Poza tym wspomnieć wartałoby, iż jest to nick a nie ksywka!

Chcecie mieć nie-wiersze? Proszę bardzo (archiwum grupy):

Witam wszystkich na mojej grupie dyskusyjnej.

Agenda:
1. Prezentacja najnowszego wiersza "Credo" 2. KoReto

1."Credo"
"I nie ubierajcie prawdy w fałsz! I nie ukrywajcie prawdy, skoro
przecież wiecie!" - Koran, Sura II "Krowa" w.42

Nie wierzę
Zasadniczo nie wierzę
Nie wierzę w wiele rzeczy
Nie wierzę w łut szczęścia
Nie wierzę w przeznaczenie
Stary zabobon
Skrzywienie widzenia
Nie wierzę w czarownice
W czarnego kota
I w te wszystkie przesądy
Czerwone wstążki, czerwone majtki
To czczenie głupoty
Nie wierzę buddystom
Przyczyną cierpienia jest niespełnione pragnienie Lecz jeśli nie będzie pragnienia
Nie będzie wypełnienia pragnień - szczęścia Niczego nie będzie
Marna nuda
Jeśli chcesz tak skończyć - zapraszam Lecz jeśli życie mam mieć smak
To musi być pragnienie
By było szczęście
Życie to sztuka dobierania pragnień
Sztuka szczęścia
Nie wierzę wielu teoriom spisku
Wiele osób niby nami rządzi
Żydzi, masoneria, Komisja Trójstronna czy Bilderberg Lecz pytam się "Jak?"
Nawet gdyby coś ustalili
To jaki to ma wpływ na nasze życie
Po co rządzą?
Co z tego mają?
Nie wierzę w HAARP
Bo niby dlaczego wywołano Powódź Tysiąclecia? Nie wierzę w UFO
Bo po prostu nie ma przesłanek
A jeśli mamy kontakt
To hieny dawno by o tym wiedziały
One zawsze wiedzą o wszystkim
A nawet jak nie wiedzą
To i tak piszą szmatławce
Sezon ogórkowy
Papka parainformacji
Nie wierzę w Protokoly Mędrców Syjonu W sfabrykowanie Holocaustu
I w to, że patenty sprzyjają rozwojowi nauki Bo jak nauce może pomóc
Ograniczanie swobody przekazu
Po prostu nie wierzę
Lecz wierzę w Boga
Jego cnoty
Wiara - w wolną kulturę
Prasę, książki, obrazy, muzykę, wideo, programy Nadzieja - w język Esperanto
Fundament jedności narodów
I Miłość - Zbawiciela
Bo zginął za Nas nak krzyżu
W to wierzę!

matma6

2.KoReto

KOmuna RETO - sieć wspólnoty jest moim pomysłem na wytworzenie warstwy abstrakcji między danymi, a protokołem służącym do ich przesyłu. Pragnę poświęcić się temu projektowi, poprzez tworzenie i adaptację oprogramowania (np. "Zastosowanie mechanizmu TiddlyWiki do uproszczenia procesu dostarczania prasy cyfrowej"). Najpierw zamierzam
"pogodzić" e107, TW i tą listę dyskusyjną.

Pozdrawiam i zapraszam do czytania grupy!

Witam serdecznie wszystkich Czytelników listy. Od tego (2.) numeru postanawiam wprowadzić numerację. Dzisiaj o świeżym wietrze...

Jeśli świat ma być lepszy, to trzeba wprowadzić pewne reguły, lecz nie mogą one wypływać z "wnętrza", gdyż na co dzień mamy do czynienia z różnymi "wnętrzami" (religiami, systemami filozoficznymi...). Dlatego argumenty typu "Bo tak nas nauczył Jezus Chrystus" nie trafiają do całego społeczeństwa, lecz są przeznaczone tylko dla Chrześcijan. I tutaj nasuwa się analogia do informatyki: nie możemy mówić do maszyny A w kodzie maszynowym maszyny B - potrzebna jest warstwa pośrednicząca, np. język C zrozumiały dla wszystkich maszyn świata (1). Ludziom też potrzeba argumentacji, która jest do przyjęcia dla Chrześcijan, Żydów, Muzułmanów, ... i Ateistów! Dlatego doszedłem do wniosku, że potrzebny jest "uniwersalny zestaw dogmatów" i na tej podstawie buduję swą ideologię.
Dla swojej ideologii (nazwałem ją świeżym wiatrem) proponuję zestaw dwóch twierdzeń:
- Wszyscy ludzie są równi
- Wszyscy ludzie są omylni
Oczywiście są ludzie, którzy będą twierdzić, że jest inaczej (patrz np. wlepka z napisem "Dziękuję Ci Mamo, że jestem biały"). Można (przynajmniej mnie to przekonuje) wykazać, że obydwa twierdzenia są właściwe:
- Wszyscy ludzie są równi - załóżmy, że nie. Nasuwa się więc pytanie
"kto jest lepszy i dlaczego?" Przecież Żydzi (tak tylko teoretycznie)
mogą porozlepiać podobne wlepki np. "Chrześcijanie - opał na stos". Argumentacja "Moja rasa jest lepsza, bo to jest MOJA rasa" jest głupia, gdyż osoba trzecia nie może stwierdzić, kto ma rację. Żeby stwierdzić wyższość jednych ludzi nad innymi, to trzeba znaleźć obiektywne argumenty! Próbowano już i takie wcisnąć np. "Żydowską macę robi się z krwi niewinnych niemowląt" - każdy nie ślepy i nie idiota (jakby to bodaj Mark Twain powiedział) wie, że jak doda się czerwony barwnik do ciasta, to ... wiadomo, że to jest głupota. Współczesna historia nie dostarcza żadnych dowodów na wyższość kogoś nad kimś, no chyba że... ktoś zrobił coś naprawdę wielkiego. Ale to i tak nie zmienia faktu, że reszta społeczeństwa jest "be". - Wszyscy ludzie są omylni - Prawo Wielkich Liczb i tzw. Praktyka Dnia Codziennego najlepiej dowodzą tego twierdzenia. Na tej podstawie budowana jest ideologia Freŝa Vento (wym. Fresza Wento tj. Świeży Wiatr). A dlaczego nazywa się właśnie tak? Tutaj pragnę opowiedzieć przypowieść o rzece. Wyobraźmy sobie wielką rzekę. W niej są zanurzone różne rzeczy - płyną z nurtem. W niej też od czasu do czasu pojawia się "ślachetna ryba" płynąca pod prąd. Rzeka przepływa koło lasu. Wieje wiatr i unosi liście. Rzeka wpływa do oceanu, lecz niedaleko powstaje hydroelektrownia, więc ekipy robotników kopią nowe koryto. W końcu kierownik budowy puszcza tam rzekę, tak by dawała prąd. Otóż rzeka to życie, różne rzeczy to my, ryby to antykonformiści, liście zaś to nonkonformiści . Ekipy robotników pracujące za miskę ryżu to posłuszni, otumanieni artyści, ludzie nauki (niestety). Koryto to nowy ład, jaki szykują nam Wielcy Tego Świata (czyt. kierownik budowy) by zarabiać pieniądze (hydroelektrownia). Może się szanownym czytelnikom wydawać dziwnym, że tydzień temu mówiłem o swej niewierze, a dzis mówię o oligarchii. Przytoczę słowa Lawrencego Lessliga:
"Podobnie, gdy druga strona mówi: „Wymiana plików jest jak wejście do
Tower Records, zabranie płyty z półki i wyjście" – jest to prawdą, przynajmniej w części. Kiedy Lyle Lovett nagra (wreszcie) nowy album, a ja zamiast go kupić, ściągnę go za darmo z Kazaa, będzie to bardzo podobne do kradzieży jednego egzemplarza z Tower. Lecz nie do końca jest to kradzież z Tower. W końcu, gdybym zabrał CD z Tower Records, Tower mogłoby sprzedać jedną płytę mniej. I kiedy wynoszę stamtąd płytę, mam też kawałek plastiku, okładkę, coś, co mogę postawić na półce. (Skoro już o tym mowa, możemy też zauważyć, że gdybym wyniósł płytę z Tower Records, to maksymalna kara, jaką mógłbym dostać, wyniosłaby, zgodnie z prawem stanu Kalifornia, najwyżej 1000 dolarów. Natomiast gdybym ściągnął płytę z 10 utworami, według RIAA miałbym do zapłacenia odszkodowanie w wysokości 1,5 miliona dolarów." Niestety, RIAA wprowadza "reguły gry" niezgodne ze zdrowym rozsądkiem, lecz za to bardzo dla nich korzystne. A co z tego ma artysta? Zaledwie miskę ryżu.
Dlatego też, wyznaczyłem sześć filarów świeżego wiatru w trzech grupach: Wolność myślenia i przekonania
Wolność słuchania i wypowiadania
Wolność języka i środków przekazu
Lecz żeby funkcjonowała wolność, to trzeba uwolnić się od wpływów lobbingu. Jak? Być nonkonformistą tzn. myśleć. Na zakończenie pozostawiam kolejny cytat z pana Lessiga:
"By zwalczyć „piractwo", w imię ochrony „własności", przemysł medialny
rozpętał wojnę, w którą teraz poprzez lobbing i wspieranie licznych kampanii zaangażował się również rząd. Tak, jak w przypadku każdej wojny, również ta niesie za sobą zarówno bezpośrednie, jak i uboczne straty. Jej ofiarami, tak jak zawsze tam, gdzie tworzy się nowe zakazy, będą przede wszystkim zwykli ludzie. Do tej pory omawiałem konsekwencje tej wojny, a w szczególności jej skutki dla „wolnej kultury". Teraz ten opis konsekwencji zamierzam rozwinąć w pełen wywód. Czy jest to wojna uzasadniona? Moim zdaniem nie. Nie ma żadnego dobrego powodu, dla którego właśnie teraz, po raz pierwszy w historii, prawo ma stawać w obronie starego przeciwko nowemu. Dokładnie wtedy, gdy potęga własności, zwanej „własnością intelektualną", osiągnęła swoje historyczne apogeum. Jednak „zdrowy rozsądek" widzi to inaczej. Zdrowy rozsądek trwa po stronie Causbych i przemysłu medialnego. Radykalne roszczenia do kontroli w imię własności rozbrzmiewają nadal, a bezkrytyczne odrzucenie „piractwa" jest wciąż na fali."

Za tydzień zamierzam opisać dokładnie te 6 filarów. Dziękuję za lekturę

(1) - Pewne uproszczenie: kod w języku C musi zostać "przetłumaczony" na zapis zrozumiały dla maszyny. Do tego celu służą kompilatory. Nie wiem, czy istnieją do wszystkich architektur, ale na pewno do tych najpopularniejszych

Pragnę powitać nowego członka grupy i przypominam, że archiwum grupy jest dostępne pod adresem http://groups.google.pl/group/matma6/ - zapraszam do przeglądania. Dzisiaj będziemy kontynuować rozważania nad świeżym wiatrem - powiem o jego sześciu filarach. Dodatkowo zapraszam do komentowania wpisów. Wystarczy odpisać na adres grupy. Dzisiaj sześć filarów i wiersz

Wolność myślenia

Każdy powinien mieć możliwość swobodnego i niczym nieskrępowanego myślenia, przy czym powinna obowiązywać tutaj zasada pełnej prywatności myślenia.

Wolność przekonania

Każdy powinien mieć prawo do wymiany przekonań z innymi osobami, a także komentowania tychże przekonań.

Wolność słuchania

Każdy powinien mieć prawo do przyjmowania w sposób wolny od manipulacji dowolnych, wybranych przez tą osobę treści.

Wolność wypowiadania

Każdy powinien mieć prawo do swobodnego wyrażania myśli, o ile to wyrażanie nie powoduje utraty dóbr osobistych przez osoby trzecie.

Wolność języka

Każdy powinien być w stanie nauczyć się w krótkim czasie i używać języka międzynarodowego niezwiązanego z historycznie z żadną grupą etniczną, nacją czy religią. Język powinien być prosty w nauce, a jego gramatyka uproszczoną do celów międzynarodowych.

Wolność środków przekazu

Każdy powinien mieć prawo do korzystania w wyrażaniu swych myśli i przekonań z wolnych środków przekazu zależnych wyłącznie od woli osób używających danego środka przekazu i możliwych do modyfikacji przez te osoby

Cukierki

Chciałbym, ażeby każdy z wielkim staraniem wybrał własną drogę i szedł naprzód właśnie nią, zamiast drogą ojca, matki czy sąsiada.- Henry David Thoreau

Kiedy słyszę szelest folii
I przed oczyma płomyczek błyska
Myślę - ach te cukierki
Wszyscy je wszędzie biorą
Na ognisko je biorą
Do autobusu je biorą
Do szkoły też
Nauczyciele każą cukierki jeść
1 kg toffi
0,5 kg malinowych
I nikt nie chce słyszeć o wacie
Bo niepraktyczna, jakaś dziwna
Jednakże wbrew szeryfowi zza wielkiej wody Niektórzy siedzą sami i jedzą watę
Bo lubią, a i zęby będą zdrowsze
I watę robi się samemu
A cukierki nie!

Witam serdecznie wszystkich na mojej grupie dyskusyjnej.

Istnieje technika pozwalająca rzekomo uzyskiwać dobre rezultaty w nauce. Osobiście nie wierzę w magiczną moc takich działań, lecz wiem, że mapy myślowe (bo to o nich mowa) pozwalają na dobre rozrysowanie problemu i zaprezentowanie go poprzez widoczne powiązania w sposób nieliniowy - drzewiasty. Dlatego wykonałem taką przykładową mapę dot. mojej strony WWW. Polecam zapisywanie wyznaczników wykonywanych projektów w tej formie, gdyż mapy myśli są naturalną ewolucją metody zapisu w formie ciągłej.

Początkowo zapisywano myśli w formie zdań. Potem ktoś wymyślił akapity - pozwalają one na grupowanie myśli. W akapitach wprowadzono tytuły i numerację/wypunktowanie, co pozwala na szybką orientację w tekście. Następnie możemy ustalić hierarchię punktów, grupując je w większe jednostki. W taki sposób można uzyskać drzewo. Mapy myśli są właśnie takim drzewem lecz zapisywanym w formie diagramu, a nie za pomocą wcięć. Każda z tych metod ma swoje wady i zalety, dlatego uważam, że warto znać i stosować wszystkie - oczywiście wedle potrzeby.

Co do programów do tworzenia map myśli (mapy modyfikowane na papierze po modyfikacjach wyglądają nieczytelnie) skupię się na oprogramowaniu FLOSS - czyli wolnym. Osobiście spodobały mi się dwa programy: FreeMind i vym (obydwa w repozytoriach Ubuntu, FreeMind dostępny na Windowsa). Dodatkowo vym jak i kdissert (niewygodny) mogą współpracować z formatem FreeMind - .mm. Należy pamiętać, że FreeMind pod Windowsem wymaga Javy (np. sun.com), pod innymi systemami nie wiem jak jest.

Co do mapy, załączam ją właśnie w formacie .mm - i tu mam do czytelników grupy dwie prośby. Pierwsza to dokonanie modyfikacji tej mapy/skomentowania jej. Druga to: Co mam wybrac zostać przy e107, czy może napisać coś własnego. A może są jakieś inne CMS'y?

Załączniki:
http://up.wklej.org/download.php?id=a159b2e2c6b3cb7bf0e92eb43fe27bdd - moja mapa .mm
http://img.wklej.org/images/57668Moja_strona_WWW.png - moja mapa .png - obrazek

Witam!
To już piąte wydanie grupy - tradycyjnie we wtorki.

Agenda:

1. Omówienie zasad kultury panujących na grupie (ad. wątku Ważne)
2. Współpraca z NoName
3. Dreamland - a co to jest?
4. O Czystości Języka Polskiego

  1. Do wszystkich istot wypowiadających się na grupie - zawracanie głowy głupimi pytaniami będzie traktowane wydaleniem z grupy. Grupa ta trafia nie tylko na mą prywatną skrzynkę, lecz także do wielu zapracowanych osób. Sam fakt zatytułowania wiadomości "Ważne" jest wysoce niestosowny.
  2. Nawiązałem współpracę z gazetką szkolną (przypomnę - EZN we Wrocławiu - a jest się czym chwalić) "NoName". Może moja działalność tam zwiększy zarówno jakość artykułów jak i powiększy grono prenumeratorów.
  3. Dreamland to mikronacja http://pl.wikipedia.org/wiki/Wirtualne_pa%C5%84stwo - Zapraszam do zapoznania się i uczestnictwa : http://www.dreamland.net.pl/
  4. Język Polski zawiera wystarczającą w wielu przypadkach listę słow. Warto o nich pamiętać i używać ich, a nie kaleczyć język narzuconymi anglizmami. Dlaczego, zatem, ta sprawa jest tak ważna. Otóż język angielski został nam narzucony w cwany sposób przez USA. Niegdyś dokonywano przymusowej rysyfikacji, germanizacji... lecz te działania pałaly agresją, dlatego nie spotykały się z aprobatą społeczności zamieszkującej dany teren. Dzisiaj spełnia się koszmar przewidziany niegdyś przez Orwella. Dzisiaj nie pali się heretyków na stosie, lecz się ich "nawraca" tj. robi papkę z mózgu. Dzisiaj nie blokuje się esperanta w sposób przymusowej rusyfikacji, lecz wmawia się ludziom, że to angielski jest międzynarodowy, prosty, idealny... No dobrze, ale jak nasza kultura została wypatroszona przez angielskie ostrze? Kulturą! Dziś zabija się Polską Kulturę nie w sposób jawny, lecz atakuje się ją z ukrycia. Każdy anglojęzyczny utwór polskiego autora przyczynia się do zagłady nie tylko naszej tożsamości narodowej, lecz i wolności obywatelskich. Dziś wywiera się presję na ludziach, twierdząc, że brak znajomości angielskiego to objaw zacofania! Dlatego żeby zachować to, co dla nas cenne musimy sprzeciwić się wszechobecnej amerykanizacji życia codziennego. Jak? Używając rodzimych słów. Np.: kompatybilny->zgodny!

Witam wszystkich. W związku z 11 listopada zajmiemy się dziś kwiestą narodowości.

Wbrew obiegowej opinii, polityka nie wypływa na nas w tak drastycznym stopniu. Nieważne, czy żyjemy w federacji na sztucznym fundamencie (USA), państwie "z piętnem" kolonizacji, czy takiej "normalnej" Polsce - jesteśmy tacy sami. Mówiąc normalna, mam na myśli coś powstałego w sposób naturalny, gdyż Państwo Polskie nie powstało przez przesiedlenia, sztuczne wytyczanie granic czy ową kolonizację. Więc owo pochodzenie sprawia że jesteśmy Polakami. Ale... Co to znaczy być Polakiem? Wiele osób uważa, iż narodowość jest czymś niezwykłym, niedającym się porównać z czymś innym. To przypuszczenie jest błędne. Otóż dla mnie narodowość jest jedną z form identyfikowania się z pewną grupą społeczną. Nie jest to coś wyjątkowego - wszak podobne uczucia towarzyszą wspólnocie religijnej, rodzinie, szkole, "małej ojczyźnie" czy nawet fanklubom, i społecznościom internetowym! Przykładem, może trochę naciąganym, jest Królestwo Dreamlandu. Jest to wirtualne państwo, gdzie mamy (mówię to jako Dreamlandczyk) własną monetę, bank a nawet mapy terytorium.
We współczesnym świecie modnym jest słowo "suwerenny". Co to oznacza, że naród jest suwerenny? Oznacza to, że może się sam rządzić! Zatem w razie interewncji zbrojnej należy bronić wolności nie "jakiegoś am narodu", lecz swojej i swych dzieci. No, ale co robić w czasie pokoju? Można "w duchu patriotyzmu" podsycać ksenofobię, lub oświadczyć nizależność od Państwa Polskiego. Niestety nam Polakom bliższa jest ta pierwsza postawa. Niedawno jeden z posłów PiSu pięknie przedstawił, to, co jego partia myśli o "zboczeniach z drogi białego heteroseksualisty". Zresztą to samo oglądaliśmy na jednym z przemówien do narodu pana Prezydenta. Pomijam kwestię, iż "odmieńcy" wymyślili słowo homofobia, żeby "ośmieszyć" ludzi uważających się za
"praworządnych konserwatystów". Owszem, we współczesnym świecie
rodzina jest bardzo ważną wartością, gdyż to ona, a nie Polska jako taka, stanowi o naszych korzeniach. Z jednej strony każdy ma prawo żyć jak chce, lecz nie chcę, aby homoseksualiści uważali się za lepszych od całej reszty.

Zapewne zastanowi wielu moja "ignorancja" wobec losów świata. Otóż ludzie po to organizują się w państwa, żeby być szczęśliwsi. Państwo jest w stanie zapewnić owo szczęście w dwojaki sposób: przez zapewnienie bezpieczeństwa osobistego i zabezpieczenia majątkowego w razie wypadku, itp... A to, że narody chcą mieć własne państwa wynika z błędnego przekonania, że jeden naród to jedno panstwo. Jak rozwiązać konfilkty na Bałkanach czy w Ziemi Świętej? Na pewno nie siekając teren na drobniutkie kawałeczki. Na pewno nie przez tworzenie granic, lecz federacji, które pomogą w wygaszeniu "zbyt silnego patriotyzmu" zwanego ksenofobią. Marzeniem mym jest to, żeby nie oceniano względem narodów, lecz ludzi. Prezydentem Polski nie musi być Polak. Lepszy normalny obcokrajowiec, niż rodzimy złodziej!

Więc czym jest narodowość? Jest dziwną i niezrozumiałą więzią z ludźmi, których nawet nie znamy. Z ludźmi, których często nienawidzimy. Jest czymś pięknym, przydatnym, ale niekoniecznym do życia. A jak z nią żyć? Jak powinien żyć człowiek świeżego wiatru? Na pewno nie powinien podsycać nienawiści do "innych": Żydów, Cyganów ani homoseksualistów. Powinien dbać o dobro wspólne, o wykształcenie, naukę, kulturę, sztukę. Ale do tego narodowość nie jest potrzebna. Ale rezygować z niej? Nie, jest piękna. Mądry patriotyzm pomaga nam odpowiedzieć na pytanie: Kim ja jestem?

Trochę dużo ale co mi tam...

-- 
matma6
Michał Gabor
email/JabberID: matma6_usunto_at_gmail.com
Received on Thu 20 Nov 2008 - 11:06:34 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET