Zdjąłem łokieć z huczącej fisharmonii, podniosłem do oczu zapisaną
serwetkę i odkaszlnąwszy, w swój dawny sposób, bez żadnej intonacji, a
tylko z dzielącymi strofy przerwami, odczytałem:
>
>
> Zupelnie nie zgadzam sie z opinia, ze doswiadczenie upowaznia do
> pisania na dany temat. Ja zajalem swego czasu drugie miejsce w
> konkursie literackim na temat pancernika Paris zorganizowanym przez
> najwiekszy portal dyskusyjny DWS.org mimo, ze pancernikow jako takich
> nie znam, a zadnego z zachowanych nie udalo mi sie nawet dotad
> zwiedzic. I nikt mnie tam nie odsylal do "nabrania doswiadczenia",
> pozdrawiam Karol Keane
Ryszard Kapuscinski zawsze podkreslal, ze na jedna napisana przez niego
strone przypadalo dziesiec przeczytanych. Natomiast doswiadczanie uwazal
za najwazniejsza rzecz w swojej pracy.
Wydaje mi sie, ze trudno polemizowac z tym wybitnym pisarzem i
dziennikarzem.
Musze jednak zaznaczyc, ze ja osobiscie za Kapuscinskim nie przepadam ;-)
--
Pozdrawiam,
wicehrabia Fisher
Rysuję słowa, Maluję wiersze
Received on Wed 19 Nov 2008 - 14:50:47 CET