> Panie Fisher
> Powiem tak: Mi się FisherArt nie podoba i nie zachwyca mnie. Po
> prostu. I jeśli ktoś lubi pana sztukę, to warto tworzyć, choćby dla
> niego! Nie musi się pan odgryzać za w/w galerię na mnie. Ja widzę
> potrzebę mówienia o swych poglądach, pan zaś chce zachwycić. Taka jest
> między nami róźnica.
Przepraszam ale w ktorym miejscu ja sie na Panu odgryzalem? Jak narazie to Pan jest strona ktora caly czas wbija mi szpileczki...
Tak, chce zachwycac. Chce tworzyc rzeczy o ktorych ktos bedzie mogl powiedziec, ze go zachwycily. A to, ze wychodzi nie do konca tak jak powinno to juz inna sprawa ;-) Nie rozumiem natomiast dlaczego amputuje Pan moim pracom tresc? Ja tez wyrazam w swojej tworczosci swoje poglady, przemyslenia i spostrzezenia. Tyle, ze w innej formie niz Pan.
I tak juz zupelnie na koniec - chyba jednak warto zachwycac odbiorcow naszych prac. Bo taka "potrzeba mowienia o swoich pogladach" moze szybko przerodzic sie w grafomanie.
-- Pozdrawiam, wicehrabia Fisher Rysuję słowa, Maluję wierszeReceived on Wed 19 Nov 2008 - 14:50:36 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET