Wasza Królewska Mość raczy pomijać fakt, że to było właśnie główną podstawą ugody wynegocjowanej przez JKW Artura Piotra. Królestwo łaskawie zgodziło się nie ścigać zdrajców, którzy opuszczą jego granice dobrowolnie. Dopóki te osoby pozostają poza granicami Królestwa, dżentelmeńska umowa obowiązuje nadal. W chwili, gdy osoby te wkroczą na terytorium Królestwa, złamią umowę, i Królestwo będzie miało pełne prawo pociągnąć ich do odpowiedzialności za ich czyny.
Ponad to wszystko, sam WKM przyznaje, że Sądy Królestwa nie mają w tej chwili najprawdopodobniej możliwości prowadzenia postępowań przeciw osobom, które nie są w danej chwili obywatelami Dreamlandu.
> Nie
> naprawi społecznego poczucia sprawiedliwości, skoro niewiele już osób
> pamięta wydarzenia secesyjne z 2005 roku;
Mego ojca piłą rżnęli. Myśmy nic nie zapomnieli!
Może należę do niewielu osób w Królestwie. Nie oznacza to jednak, że moje poczucie sprawiedliwości może być lekko ważone. Demokracja wyklucza możliwość dyskryminowania mniejszości.
> To sprawa doktryny, natomiast jestem przekonany, że bieg terminu
> przedawnienia powinien zostać przerwany na czas nieobecności w
> Królestwie.
To mnie trochę uspokaja. Ale w takim razie przedawnienie różnież nie powinno być stosowane wobec osób, które opuściły Królestwo, zanim Prokuratura wszczęła przeciw nim jakiekolwiek postępowanie.
> W każdym razie: nowelizacja Kodeksu karnego złożona na ręce Marszałka
> Izby Poselskiej nie tworzy żadnych nowych furtek prawnych i nie stanowi
> zagrożenia dla porządku prawnego Królestwa, wbrew obawom WKW.
Narazie pozwolę sobie zachować swoje obawy :)
> (-) Edward I Artur, R.
Pozdrawiam,
(-) P. Svoboda, r.s.
Received on Wed 19 Nov 2008 - 01:02:36 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET