Kto nie chce, ten nie chce. Pan Premier mówi:
"Dyskusja, która wywiązała się na Liście Dyskusyjnej Królestwa Dreamlandu to w pewnym sensie dobra oznaka, świadczy to o tym, że jeszcze nam zależy, że Sojusz jest dla nas ważny."
A moim zdaniem właśnie ta dyskusja wykazała dobitnie, że Sojusz wyczerpał już swoje możliwości. De facto, podpisywaliśmy Sojusz z zupełnie innym państwem, dużo bardziej poważnym i trzymającym standard w wielu dziedzinach. Sojusz ze Scholandią dzisiejszą w niczym nam nie pomaga. Sęk w tym, że Scholandczycy są w Sojuszu słabszym partnerem, więc dopóki nie zabezpieczą jakiejś formy unii z Sarmacją, nie opuszczą Sojuszu z własnej woli.
W przeciwieństwie do popularnej, jak się zdaje, opinii, nie uważam także Wandystanu za wartościowego partnera. Swego czasu, całkiem niedawno, wszystkie przymioty, jakimi obsypuje się dziś Wandystan były prawdziwe - że ciekawy, że oryginalny, że ma potencjał. Obecnie Wandystan jest wyłącznie wulgarny i mało śmieszny, a szczyt rozwoju ma już za sobą.
Osobiście uważam, że Dreamland powinien powrócić do grania samodzielnej roli na arenie międzynarodowej - doraźnie wybierając partnerów silnych w danej chwili i nie wiążąc się w zbyt długoterminowych zobowiązania. Będzie to prostsze, niż czekanie na łaskawą odpowiedź Scholandii z podpisaniem każdej kartki papieru. Nie ma co ukrywać, że podobnie jak inne państwa, mamy swoje problemy i powinniśmy się obecnie skupić na polityce wewnętrznej i pod jej kątem prowadzić politykę zagraniczną, do czego bardziej doraźna i niezależna strategia będzie bardziej użyteczna.
> Pozdrawiam,
> książę Alchien
> Szara Eminencja
Pozdrawiam,
(-) Pavel Svoboda, r.s.
Received on Tue 11 Nov 2008 - 05:47:59 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET