>Ale, mówiąc poważnie, na
>miejscu Rządu KD akurat o to bym się nie obruszał. Skoro Król Scholandii
>nie pofatygował się, by nawet obywateli własnego kraju poinformować
>PRZED faktem, trudno oczekiwać tego od niego względem sojuszników. Co
>kraj, to obyczaj.
No i widzisz, to lekkie Twoje zdziwienie jest kwestią braku znajomości właśnie tamtejszych obyczajów. Teraz już Scholandczycy wiedzą o tej zmianie - i co? I nic. Jest to dla nich zdarzenie najwyraźniej dość obojętne. Głupotka. A skoro tak, nic dziwnego, że nikt nie informował o tym władz KD. Po co nam zawracać głowę czymś, co w d*** mają nawet sami Scholandczycy?
Zwróć również uwagę, że cała ta dyskusja na temat sojuszu też toczy się na LDKD - nie na LDKSch. Wnioski nasuwają się same.UDS musi powygłupiać się u nas, bo u siebie w domu zostałby, jak to się mówi, olany ciepłym moczem. A niech się wygłupia na zdrowie. Niech ktoś rzuci mu banana.
>Ja wyrzekłbym się dreamlandzkiego Króla, który
>zachowałby się w ten sposób.
No widzisz, ale tu jest Dreamland.
>Pozdrawiam,
>(-) Pavel Svoboda, r.s.
Pozdrawiam,
Marcus Estreicher
Received on Tue 11 Nov 2008 - 05:44:42 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET