WKW, wyraznie widze brak argumentow. Nie wiem jakiego jezyka. Ze ostry? Ze zawsze slyszal WKW ode mnie dyplomatyczne obchodzenie problemu, spotykanie sie z wladzami KD, a potem i tak robiliscie co Wam sie podoba majac nas w glebokim powazaniu. Moze wlasnie takim jezykiem, cietym ,zaczpnym, prowokujacym wyjdzie lepiej? Do rozmow bynajmniej nie namawiam.
> przypisuje WKW ostentacyjnie Scholandii wszystkie działania
Dreamlandu
> ostatnich lat na rzecz ratowania Sojuszu, a KD wszystkie działania
> Scholandii, które niszczyły Sojusz i łamały jego tradycje i
zapisy.
Hola, hola WKW! Niestety prawda w oczy kole i odwracanie kota ogonem jest tutaj bardzo nie na miejscu, bowiem nie bylo w moich slowach krzty klamstwa. Przy braku argumentow wlasnie tak najepiej sie zachowac: obrazic sie, powiedziec, ze to wszystko innych wina, ze klamia, przekrecaja fakty i trzasnac drzwiami robiac z siebie ofiare. Bardzo to podobne do KD. To jest dzialanie na rzecz Sojuszu? Jak ktos ostrzej krytykuje KD, Rzad, Dwor, bo inaczej sie przemowic nie da, to jest zly i z nim rozmawiac nie bedziemy? Czy to jest sposob? Boli ukazanie prawdy w jasnym swietle bez opakowania w zbedne slowa. Dyplomacja piekna sztuka, ale nie zawsze jest lagodna i po mysli nawet Sojusznika.
> Takie argumenty "palcem w oko" sÄ… dobre jako prowokacja, ale nie
> posuwają dyskusji w żadnym konstruktywnym kierunku.
Czy "palcem w oko"? Pisalem o tym wyzej. Jak brakuje argumentow, to najlepiej sie wylgac robieniem z siebie ofiary. Prowokacja owszem, ale do dyskusji i dzialania. Czasem trzeba przestac glaskac po glowie proszac o dzialanie i kopnac delikatnie. Taki kopniak jest dobry do dzialania i bardziej przemawia do wielu osob. Bo prosbami juz probowalismy nie raz. Co z tego wyszlo, sam WKW, dobrze wie - nic. Niestety ze strony KD. Dlaczego to my mamy ciagle sie starac, pokazywac Wam, ze nam na Was zalezy, wlazic Wam bez wazeliny, bo Wy tupniecie noga, ze sie Wam nie podoba cos, a my mamy leciec na kolanach i Was prosic, glaskac, adorowac. Teraz to KSch oczekuje realnych dzialan, ktore pokaza, ze KD jest dlaszym zaintersowaniem trwaniem Sojuszu. Nie chodzi mi o oswiadczenia Rzadu, Krola, mieszkancow, obywateli i wszystkiego co sie rusza w KD, ale DZIALAN. DZIALAN! Chcemy poczuc, ze KD tez cos robi na rzecz Sojuszu, a nie wysluguje sie Scholandia i zwala swoje lenistwo, brak zainteresowania, dzialan, stagnacje na konto Sojusznika. Bede zabiegal o zakonczenie polityki rozpieszczania KD przez KSch w Sojuszu, bo dosc sie juz naprosilismy dostajac niemal za kazdym razem pstryczka w nos. Teraz niech KD wyjdzie z jakimis propozycjami, dzialaniami, aktywnoscia w Sojuszu. Wtedy bedziemy widziec, ze zalezy Wam. A jesli Wam nie zalezy, to powiedzcie. Polityka sie zmienia, ludzie sie zmieniaja, poglady sie zmieniaja wiec nie zwodzcie nas za nos. Okrakiem na dluzsza mete jezdzac boli pewna czesc ciala.
UDS Received on Tue 11 Nov 2008 - 03:40:19 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET