No chyba tajemnicy wielkiej jakiejs nie zdradze, jesli powiem, ze jestesmy z KSIECIEM Alchienem po imieniu i to jeszcze z czasow zanim zostalem Krolem. Czy lubie Ksiecia Alchiena? Kiedys lubilem i to bardzo, rowniez szanowalem go bardzo i podziwialem. A dzisiaj? Moze niech zostanie, ze kiedys bylo inaczej, a teraz jest inaczej. Moglem napisac po imieniu do Ksiecia Alchiena wszak i on i ja jestesmy szarymi eminencjami wiec jako szaraki moglem sobie na to pozwolic, ale... widocznie jak sie nie ma do czego przyczepic, jak sie nie ma argumentow to i takich sie lapie. Nic, ze bezsenowne i nic nie wprowadzajace. JEsli Ksiaze Alchien poczul sie urazony, to przepraszam.
>
> > Przykro mi to napisac, ale szczyt oblody,
>
> Mi też przykro, bo czym jest "obłóda" nie mam pojęcia.
A mnie przykro, ze na moje arumenty, Pan wysuwa takie. opis j.w. Powtorze tylko, ze jak sie nie ma konkretnych argumentow, to kazdy, nawet najglupszy i najbardziej infantylny jest dobry byle "poszczekac". Jesli chce Pan ze mna wchodzic w dyskurs prosze o merytoryczne przygotowanie i takiez wypowiedzi. Sprowadza Pan argumenty do piaskownicy. Nie wiem czy szybko Pan pisze na klawiaturze i nad kazdym slowem sie zastanawia. Jesli tak jest, to maila pisal pewnie duzo wiecej czasu, aniżeli ja - pewnie jakieś 3 godz. dłużej. Taki ma byc poziom dyskusji? Wzajemne obrzucanie sie blotem? To poziom KD i jej Szarych Eminencji, nie moj i Scholandczykow.
> WKWysokość raczy zauważyć, że artykuł nie jest stanowiskiem Rządu, ani
> Króla, a jedynie artykułem, prywatną opinią jego autora. Jeśli czuje
> się aż tak bardzo WKWysokość nim dotknięty, to, mówiąc kolokwialnie,
> coś jest na rzeczy.
Tak racze zauwazyc. Prosze jednak rowniez zauwazyc, ze wypowiadaja sie w tym temacie osoby nie bedace faktycznie czlonkami Dworu czy Rzadu KD, ale majace faktyczna wladze i z tym sie nie ukrywajcy. Przyklad? Podpis Ksiecia Alchiena - "Szara Eminencja". W stosunku do siebie tego okreslenia uzywam z nutka ironii, natomiast w stosunku do Ksiecia Alchiena i wielu innych Dremlandczykow ironia nie wchodzi w gre. Sa to osoby, ktore realnie wplywaja na polityke i stanowisko Rzadu oraz osob z Dworu. Takie tylne siedzenie wiec argument, ze oni nie sa na oficjalnych stanowiskach do mnie zupelnie nie przemawia. Oczywiscie dla Was to dobra linia obrony, ale my dawno sie na to przestalismy nabierac. Prosze wiec mi nie mydlic oczu, bo ja swojego Narodu i Ojczyzny obrazac nie pozwole, a juz na pewno nie dam wmawiac obywatelom KD i innych mikronacji, ze to Scholandia jest winna gorszej kondycji Sojuszu i ze to Scholandia nie troszczy sie o Sojusz i ze to Scholandia ma gdzies swojego Sojusznika. Jest dokladnie odwrotnie.
> Nie My tak twierdzimy, a autor. Podkreślam - to nie jest stanowisko
> Rządu ani Korony. Jako Marszałek Dworu mogę jednak WKWysokość
> zapewnić, że owo stanowisko wkrótce powinno się ukazać.
J.w. Dodam jeszcze tylko, ze gdyby to byl odosobniony glos dziennikarza, to bym to zrozumial, ale z niczego zrobiliscie skandal. To tylko Wy macie taki talent. W temacie wypowiadaja sie wazne osobistosci KD, a Wy mi wciskacie kit, ze nie zajmuja oficjalnych stanowisk. Z niecierpliwoscia czekam na stanowisko. Z niecierpliwoscia rowniez czekam czy Wielkie KD bedzie mialo czas na zaproponowane przez NAS spotkanie, aby omowic NASZE SOJUSZOWE sprawy i co z niego wyniknie. Czy jak zwykle przedstawiciele KD przyjada z usmiechami na twarzy, zapewnia, ze wszystko jest dobrze, choc sie nasze kraje troche odsunely od siebie i zrobia wszystko, aby to poprawic. I na tym sie skonczy, bo przedstawicielstwo wroci do KD i nie kiwnie w tej kwestii palcem myslac, ze znowu Scholandia przyjdzie prawie na kolanach i jak rozwydrzonemu placzacemu dziecku bedzie staralo sie wytrzec oczy skaczac wkolo niego i spelaniajac jego zachcianki. Otoz pragne zapewnic, ze skonczyla sie taka polityka sluzalcza KSch i ze swej strony bede robil wszystko, aby nowy Rzad i Krol w tej sprawie mieli takie samo podejscie.
> I tak się ten mail dalej ciągnie, a ja nabieram przekonania, że to nie
> Król Senior Scholandii, osoba mądra i wykształcona, do której zawsze
> miałem ogromny szacunek i zaufanie, a kolejne wcielenie Luka Woody'ego
> pisze tego maila.
Ja tez mialem zaufanie do MSZ KD, do Krola KD, do Narodu KD i brzydko mowiac dostalem kopa, badz jak kto woli drewaniana belka w glowe od osob, po ktorych najmniej sie tego spodziewalem. Szacunek owszem do naszego Sojusznika, ale zaufanie? Jak tu miec je nadal po takich wypowiedziach i takich dzialaniach?
UDS Received on Sun 09 Nov 2008 - 10:07:24 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET