Aa! Tylko tutaj jest problem! Otoz ja rozmawialem o tych sprawach z Krolem Edwardem i MSZ Alchienem. Tutaj jest subtelna roznica, ze my, gdy sie nam cos nie podoba, najpierw rozmawiamy z MSZ badz Krolem. Nigdy nie zaczynamy od artykulow w gazetach i insynuacji jak to ma w zwyczaju KD.
> A zapomnialem...
> Wasz Rzad nawet nie ma odwagi napisac o tym co sie dzieje.
Zapewniam, ze Rzad poczynil juz dzialania w tej kwestii i mam nadzieje, ze niedlugo nastapi spotkanie Krolow i Rzadow wlasnie. Taka jest roznica. My oficjalnie chcemy sie dowiedziec co sie dzieje, a Wy potraficie sie chowac za pismakow jedynie i prowadzic dyskusje przez osoby trzecie. Nam to nie odpowiada, dlatego spotkanie sie odbedzie.
>
> > Slowa to ostre,
> > wypowiadam je juz jako Krol Senior wiec rowniez Szara Eminecja i tak
> > je prosze traktowac. Nie moge patrzec z zalozonymi rekoma, jak
> > obywatele KD (etc.)
>
> Te dwa zdania mówi�: Nie mog� patrze� z za�ożonymi r�koma,
jak obywatele
> KD itd., bo jestem królem seniorem i mog� si� już wypowiada�
jak mi si�
> podoba. Cztery dni temu mog�em patrze� z za�ożonymi r�koma i
robi�em to
> do oporu.
Nie, te dwa zdania mowia, ze KD posunelo sie za daleko, a zbieglo sie to akurat ze zmiana na Tronie Scholandii i wywolalo bezsensowna krytyke i pokazalo jedynie prawdziwa twarz Sojusznika. Przykre, ale prawdziwe.
>
> > To nie my
> > krytykujemy Was, a Wy nas od dluzszego czasu.
>
> Owszem. A czy przysz�o komu� w Scholandii do g�owy, że może
mamy powód?
> Czy też zastanawiacie si� wy��cznie nad tym, czy mamy prawo Was
> krytykowa� czy nie? Może zmie�my p�aszczyzn� dyskusji i
pogadajmy o
> meritum, a nie o samym gadaniu.
My rozmowy o Sojuszu prowadzilismy zawsze na plaszczyznie przyjacielskiej i oficjalnej rozmowy pomiedzy Wladcami lub MSZ. Moze nie wiadome to powszechnie, ale mielismy wiedze, jakimi przeslankami kieruje sie KD i rozmawialismy o meritum. Podejrzenia o inne plaszczyzny sa bezpodstawne. Prosze zobaczyc, ze na LD nigdy nie krytykowalismy Sojuszu, nie chcielismy z niego wychodzic, nie atakowalismy go. Jakos wydae mi sie, ze to my bylismy ta strona, ktora ten Sojusz chce pchac do przodu, a Wy wypinacie sie na nas kiedy sie Wam tylko podoba i dzialacie za naszymi plecami.
>
>
> Maluje WKW krety�ski obraz, w którym oba pa�stwa Sojusznicze
robi� sobie
> nawzajem na z�o�� szukaj�c sojuszy na boku i niemówi�c sobie o
rzeczach,
> o których zgodnie z zapisami Sojuszu powinny sobie mówi�, a
jednocze�nie
> żadne z nich nie powie ani s�owa o tym, że co� si� w Sojuszu
dzieje nie
> tak.
To nie jest obraz, a rzeczywistosc wykreowana przez KD. To KD nie powidzialo nam o nowym sojuszu jakim jest WKE. My o swojej polityce zagranicznej informujemy, konsultujemy ja, Wy nie. Do znudzenia bede przypominal WKE.
> Pami�tam ze swoich czasów, że z KD p�yn��y regularnie oficjalnymi
> kana�ami sygna�y, że jeste�my zm�czeni bezczynno�ci�
Sojusznika, ale to
> by�o rok temu - jak jest teraz, nie wiem.
Sygnaly, ale gdzie dzialania? Ja wole dzialac niz mowic? Przedstawialismy projekty wyjscia z kryzysu, ale po akceptacji i optymistycznych wizjach nagle KD jakos z czasem przestawalo sie przekonywac do sprawy i znowu bylo zle. Lenistwo niestety przemawia, bo jak ma sie kogos zbesztac i zrownac z ziemia to jest komu, a jak dzialac na rzecz Sojuszu, to nie. Taka prawda! Nie obraz!
> Może ten idiotyczny obraz jest
> rzeczywisto�ci�. W takim razie powiela tylko WKW schemat. Cztery dni
> temu te s�owa cokolwiek by znaczy�y, ale w tej chwili...
J.w.
>
> > Co do zmiany u nas, to sprawa ta jest nasza wewnetrzna i dopoki
polityka nasza nie
> > bedzie sie zmieniac, to nie macie sie o co martwic.
>
> A no w�a�nie. W�a�nie tym si� martwimy, że nie b�dzie si�
zmienia�. I
> dlatego w�a�nie podnosimy raban na LD KD - żeby naciska� nasz
w�asny
> Rz�d, żeby zmieni� swoj� w�asn� polityk�, która jest
lustrzanym odbiciem
> tej scholandzkiej.
To podnoscie raban, ale napiszcie do swojego Rzadu, uzyjcie bezposredniego odniesnienia do niego, a nie robcie to jezdzac po Scholandczykach. To ja tez zaczne naciskac na nasz Rzad obrazajac Waszych obywateli. Dziwny to sposob zaiste. Jak sie Wam nie podoba polityka Waszego Rzadu, to napiszcie to wprost do nich, a nie kozstem Sojusznika.
> Gdyby nasza krytyka by�a faktycznie skierowana pod
> adresem Scholandczyków, trafia�aby pewnie na list� Scholandii.
To jako¶ dziwnie siê sta³o, bo krytykujecie Sojusz i Scholandczykow na Waszej liscie odnosnie zmiany na Naszym Tronie. Czyli bredzicie po prostu? Nie wiecie co mowicie? Czy nie rozrozniacie Narodow i wszystko Wam jedno kogo krytykujecie, bo tak naprawde to Wasz Rzad ma byc przez to krytykowany? Trudne to do zrozumienia, nielogiczne i wrecz kretynskie. No po prostu idiotyzm! Jesli Wasza krytyka nie jest skierowana faktycznie pod adresem Scholandczykow, to nie zycze sobie, abyscie nas w swojej brudnej grze uzywali do przemowienia do Waszgo Rzadu. Skoro nie potraficie inaczej, to znaczy, ze albo Wasz Rzad jest ograniczony, albo Wy, bo nie potraficie z nimi spokojnie porozmawiac, poddac konkretne argumenty, ktore ich przekonaja. Ja w blocie (choc pasuje inne slowo mocniejsze) grzebac nie lubie, ale widocznie Wy jak najbardziej.
> To co my
> (ja, ksi�ż� d'Archien i inni) próbujemy robi� od paru
miesi�cy, to
> zasadniczo uzmys�owi� Rz�dowi KD, że Scholandia dzia�a na
szkod� Sojuszu
> i pozostawanie KD w takim Sojuszu jest kontrproduktywne. I tyle.
A nie! Wypraszam sobie! No zartujecie sobie ze mnie? Ze Scholandczykow sobie kpiny urzadzacie! Prosze mi pokazac dzialanie na szkode Sojuszu ze strony Scholandczykow. Czy to, ze jestesmy na Wasze kazde zawolanie, ze lagodzimy konflikty, ze chcemy rozmawiac, ze nie stoimy na drodze Waszej polityki, ze nie brniemy w jakies dziwne gry, ktore chcecie z nami uskuteczniac, ze rozmawiamy o Sojuszu i polityce wspolnej oficjalnie, ze dostrzegamy i chcemy zmieniac obraz Sojuszu i panujace w nim relacje jest dzialaniem na szkode Sojuszu? To KD dziala na szkode Sojuszu. I tyle.
Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Widzicie drzazge w oku Scholandczykow, a nie widzicie belki w swoim, a do tego jestescie bezczelni i chamscy w stosunku do naszych obywateli. Blotem mozecie rzucac do celu, ale nie do scholandzkiego. Obyscie tylko ze swoja polityka nie wyladowali w piaskownicy, albo gorzej, w gnojowniku.
UDS Received on Sun 09 Nov 2008 - 06:27:34 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET