Re: [dreamland] Re: [kultura] FisherArt

From: Alchien <alchien_usunto_at_interia.pl>
Date: 09 Nov 2008 10:38:34 +0100


Witam,

Owszem, zachowanie naszego pożal-się-Boże formalnego "Sojusznika" przestało być wiarygodne w jakimkolwiek sensie. Jeśli ktoś ma ochotę, polecam obserwowanie dyskusji na LD Scholandii. Sarmata (Euskadi) przybywa do Scholandii, na wstępie nazywając ją "sojuszniczką Księstwa Sarmacji". Początkowo - żadnej reakcji, przedstawiciele "naszego" "Sojuszniczego" Królestwa witają p. Euskadi. W tym momencie Ekscelencja Gmurek kieruje rozmowę na właściwe tory, zwracając uwagę, że niezależnie od opinii panujących w sarmackim MSZ, Scholandia i Sarmacja sojusznikami nie są. I co? I najsensowniejszy głos w dyskusji zostaje "zjechany" z góry na dół przez Marcina Pośpiecha. Przez jednego z tych wirtualnych młodzików, którzy przywłaszczyli sobie w ciągu ostatniego roku Scholandię.

Dwa pytania. Po pierwsze, dlaczego my w takim razie tak obawiamy się nazywać sojusznikiem Mandragorat Wandystanu? Z poczucia lojalności wobec istniejącego Sojuszu? Jeśli tak, to należy z tym skończyć i zadbać o własny interes - oraz o państwa faktycznie wartościowe, jak Wandystan.

Bo czym jest dzisiaj, dwie "kadencje" od Armina Fryderyka, Scholandia? Niech ktoś poda przekonujący argument, dla którego miałby nie stawiać jej w jednym rzędzie z Loardią, Sclavinią, Trizondalem, "królewskim" Baridasem - czyli innymi marionetkami Sarmacji? Niech ktoś powie z czystym sumieniem, że Sarmaci nie mieli wpływu na zmianę na tronie Scholandii...

Jeśli to zrobi, nazwę go wariatem.

Niech żyje Wolna Gnomia!
Niech żyje Wandystan!
Niech żyje wolność słowa!
Niech żyje Król!

Pozdrawiam,
książę Alchien
Szara Eminencja



Konkurs! Wygraj telewizor LCD!
Sprawdz >> http://link.interia.pl/f1f61 Received on Sun 09 Nov 2008 - 01:38:38 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET