Panie Premierze,
Ja na to, co się dzieje, patrzę jak na normalne, zdrowe zjawisko polityczne. Wbrew temu, co twierdzi diuk Estreicher, nie da się rządzić bez objęcia jakiegoś stanowiska władzy - w Dreamlandzie będzie to Rząd. To, w jaki sposób POKD obejmuje władzę, nie świadczy jeszcze o tym, co z nią zrobi - tj. czy jest to obejmowanie władzy dla samej władzy (stołków), czy władza ma być narzędziem, a nie celem. O tym przekonamy się w przyszłości. A to, że polityk dąży najpierw do objęcia władzy, jest w pełni naturalne i normalne. Tak samo, jak normalnym jest Pańskie zachowanie, typowe dla polityka, który, zmuszony do odejścia, próbuje zdyskredytować następców i podważyć zasadność tego, że się go wyrzuca.
W tym względzie rozumiem i akceptuję Pańskie poczynania, jednak w meritum, absolutnie się z Panem nie zgadzam. Powiem wręcz, że ja żadnego kupczenia stołkami nie widzę. Prezes POKD zapowiadał na LDKD we wrześniu, że zamierza zmienić kierunek, w którym partia idzie. Trzyma się tego słowa, choć można nawet powiedzieć, że partia nie obiera nowego kierunku, ale wraca do planów sprzed wyborów.
Rozumiałbym zarzut o kupczenie stanowiskami, gdyby POKD była mniejszym koalicjantem, uzależniającym swoje poparcie dla Rządu od tego, czy Premier znajdzie resort dla szefa partii czy nie. Ale w tej chwili POKD TWORZY Rząd i to bezpartyjny Premier (w obu przypadkach) otrzymał stanowisko od partii, a nie na odwrót. Pierwszy bezpartyjny Premier (jeśli się nie mylę Robert van Buuren, podobnie jak dr Jazłowiecki opuścił POKD) nie spodobał się swym mocodawcom, więc wycofali swoje poparcie dla niego. Możliwe, że przyczyną tego jest to, że wybierając ministrów pominął główną partię w koalicji. Znów, nie ma w tym nic dziwnego, że ta partia była niepocieszona. Tak czy owak, jeśli ja odwracam kota ogonem, to odwracam go spowrotem na właściwą stronę - bo już Pan zdążył go raz odwrócić :)
>
> (-) Martin markiz van Buuren
(-) P. Svoboda, r.s.
P.S. I nie ukrywam, że Pańskim rządem byłem trochę rozczarowany. Padło w poprzedniej kadencji kilka ciekawych pomysłów, jeden mój pomysł został podchwycony, ale zabrakło jakiejkolwiek energii, by cokolwiek zacząć realizować. Pod tym względem Rząd Roberta van Buurena widziałem jako kontynuację tego samego. Za dużo mam doświadczenia życiowego, by optymistycznie patrzeć na dr Jazłowieckiego jako na zapowiedź zmian, ale nowy Premier jest przynajmniej dla mnie niewiadomą - lepsze to, niż pewność, że będzie dalej jak było. Received on Wed 05 Nov 2008 - 05:35:41 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET