Zdarzenie bez precedensu. Przede wszystkim kiepskie świadectwo dla większości, która przecież o ile znam praktykę wskazała Jego Królewskiej Mości kandydata na Premiera. Nie ma oczywiście co rozdzierać szat, ale już na starcie okazuje się, że Izba jest nieprzewidywalna nawet w swoich oświadczeniach składanych Królowi. Warto też dostrzec inny aspekt tego mechanizmu - oto mamy praktyczne świadectwo rosnącego znaczenia Izby Poselskiej, która odrzuciła bądź co bądź królewskiego Premiera. Może ten lekki wstrząs będzie dla Izby pozytywny o tyle, że uświadomi i zrozumie swoją moc i znaczenie, a to z kolei mam nadzieję pozytywnie wpłynie na poczucie odpowiedzialności posłów za Królestwo.
Może okazać się, że będzie to kadencja pełna niespodzianek.
Z poważaniem,
(-) Artur Piotr, RS.
Received on Sat 25 Oct 2008 - 03:04:43 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET