>[...]
Nie ma ku temu dowodów.
> [...]
> Choć nie pochwalam przedłużającego się braku sprawnego i działającego
> rządu, to dopóki wszystkie daty w wyżej przytoczonej, hipotetycznej
> sytuacji byłyby prawdziwe, to Premier nie byłby tutaj winny. Jedyna
> osobą, którą możnaby ewentualnie winić za opieszałość byłby Marszałek
> IP. Ale Izba nie ma limitowanego czasu na przeprowadzenie głosowania
> nad wotum zaufania, chyba, że przyjmiemy tutaj utartą już zasadę, że
> sprawy takiej wagi wykonujemy tak szybko, jak jest to możliwe.
Jaki jest sens stosowania tzw. wotum zaufania, jeżeli może ono być poddane pod głosowanie w środku lub, ba, nawet pod koniec kadencji?
-- chor. Józef markiz Kalicki z rodu Gedan herbu Biała WieżaReceived on Tue 21 Oct 2008 - 13:56:51 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET