Re: [dreamland] Problem zażegnany...

From: Józef Kalicki <big.franek_usunto_at_gmail.com>
Date: Tue, 21 Oct 2008 22:56:50 +0200

>[...]

> Premier miał obowiązek zwrócić się do Izby o wotum zaufania i zrobił
> to. Żadna Ustawa, w tym Konstytucja nie mówi, że musi to robić
> publicznie, Premier zaś zrobił to, co do niego należało. [...]

Nie ma ku temu dowodów.

> [...]
> Choć nie pochwalam przedłużającego się braku sprawnego i działającego
> rządu, to dopóki wszystkie daty w wyżej przytoczonej, hipotetycznej
> sytuacji byłyby prawdziwe, to Premier nie byłby tutaj winny. Jedyna
> osobą, którą możnaby ewentualnie winić za opieszałość byłby Marszałek
> IP. Ale Izba nie ma limitowanego czasu na przeprowadzenie głosowania
> nad wotum zaufania, chyba, że przyjmiemy tutaj utartą już zasadę, że
> sprawy takiej wagi wykonujemy tak szybko, jak jest to możliwe.

Jaki jest sens stosowania tzw. wotum zaufania, jeżeli może ono być poddane pod głosowanie w środku lub, ba, nawet pod koniec kadencji?

-- 
chor. Józef markiz Kalicki
z rodu Gedan herbu Biała Wieża
Received on Tue 21 Oct 2008 - 13:56:51 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET