Premier miał obowiązek zwrócić się do Izby o wotum zaufania i zrobił to. Żadna Ustawa, w tym Konstytucja nie mówi, że musi to robić publicznie, Premier zaś zrobił to, co do niego należało. Fakt, iż nie podjęto jeszcze na ten temat debaty w Izbie Poselskiej nie jest już zależny od Premiera, a od nowoobranego Marszałka Izby.
> Dzisiaj dowiadujemy się, po terminie, że coś tam, kiedyś było wysłane.
> Ale tak na prawdę, nie ma na to żadnego potwierdzenia. Jeśliby przyjąć
> to co zostało przedstawione to równie dobrze można zaakceptować
> sytuację, kiedy Marszałek odnajduje wniosek w listopadzie (z
> odpowiednio wpisaną datą, rzecz jasna), a ew. głosowanie odbywa się w
> grudniu - wszak wniosek wysłano w terminie. Tyle tylko, że nikt go nie
> widział, i nikt nic o nim nie wie. Wszak, żadna różnica między takową
> sytuacją, a tym co jest dzisiaj.
>
Choć nie pochwalam przedłużającego się braku sprawnego i działającego rządu, to dopóki wszystkie daty w wyżej przytoczonej, hipotetycznej sytuacji byłyby prawdziwe, to Premier nie byłby tutaj winny. Jedyna osobą, którą możnaby ewentualnie winić za opieszałość byłby Marszałek IP. Ale Izba nie ma limitowanego czasu na przeprowadzenie głosowania nad wotum zaufania, chyba, że przyjmiemy tutaj utartą już zasadę, że sprawy takiej wagi wykonujemy tak szybko, jak jest to możliwe.
>
>
>
>
> --
> chor. Józef markiz Kalicki
> z rodu Gedan herbu Biała Wieża
-- /-/ Paweł Erwin de Archien-Liberi Margrabia Marchii Dhatar -- The Liberi Project: www.myspace.com/theliberiprojectReceived on Tue 21 Oct 2008 - 13:46:51 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET