Chcialbym zwrocic uwage pana ministra na zbyt niski poziom nauczania
poza v-granicami Dreamlandu. Mozna uznawac stopnie naukowe i stosowac
je wzajemnie, ale moim zdaniem trzeba okreslic minumum wiedzy, takie
maturalne i wyzsze minimum. Mnie na przyklad bardzo razi, gdy ktos
przed swoim v-nazwiskiem stawia dumne dr, a jednoczesnie nie zna
fundamentalnych zasad jezyka. Ja wowczas mam watpliwosci, czy ta osoba
ma w ogole wyksztalcenie poziomu matury!, niezaleznie od dr
umieszczonego pochopnie przed v-nazwiskiem. Dlatego w mojej opinii,
tytuly nadawane sa pochopnie, a cos takiego jak praca naukowa
zwyczajnie nie istnieje, bo o niej nic nie slychac. Poziom zabawy i
robienia kiczu z mikronacji to chyba powinien byc juz daleko za nami,
a sprawy uczciwego nauczania sa niezmiernie waznym elementem
wyksztalcenia, gdyz zaniedbania na tym polu powoduja smiesznosc w
sytuacjach czasami niekonwencjonalnych.
Z powazaniem
Karol Keane
Received on Fri 10 Oct 2008 - 08:23:54 CEST