>> Witam, >> >> Abstrahując od głównego wątku expose, z którym zasadniczo się zgadzam, chciałbym zapytać: czy nie czas mówić w końcu o Wandystanie nie jako o "partnerze do rozmów" i "obiecującej mikronacji", ale o partnerze i sojuszniku? To, że nie łączą nas ścisłe formalne relacje nie znaczy, że nie jesteśmy sobie bliscy, że nie jesteśmy międzynarodowymi partnerami i zaprzyjaźnionymi narodami. Taka relacja nie wchodzi też w konflikt z żadnym traktatem przyjętym przez Królestwo, a szczególnie z Sojuszem Dreamlandzko-Scholandzkim.
Czyli: chętnie przelecicie Wanda, który jest i przystojny, i ciekawy, ale gdyby się was pytała wasza żona, to byście stwierdzili, że jesteście moralnym mona.. pardą.. konserwatystą?
-- płk prof. zwycz. Leszek Bonawentura von Romocki Prezydent Rządu Ludowego Wysokogórskiej Republiki Elfidy v-turystaaReceived on Tue 07 Oct 2008 - 13:17:58 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET