Szanowny markiz mi schlebia. Nigdy nie zastanawiałem się nad
sygnowaniem trunku swoim imieniem... Może jak realowe wino "Pazurro",
whisky będzie sprzedawana z płytą DVD. Ja wiem? Może instruktarz
obnażania Bizona?
Chociaż ciężko mówić o tym, że "Mardred Walker" byłby trunkiem
dreamlandzkim. Proszę zwrócić uwagę, że gdyby pomysł chwycił, to jeśli
jedynym argumentem przemawiającym za dreamlandzkością whisky byłoby
moje imię, to pojawiłyby sie różnorakie reklamy:
- "Mardred Walker". Ognista Woda prosto z Okoczii. Polecam - Żelazny Żuk. - "Mardred Walker". Prosto z templariuszowych piwnic UKZT. - "Mardred Walker". Scholandzki smak.
> --
> /-/ Paweł Erwin de Archien-Liberi
> Margrabia Marchii Dhatar
Mardred Jakub Kwiatkowski-Bourbon
Redaktor Naczelny Informatora OPM
Wędrujący Templariusz
Received on Fri 29 Aug 2008 - 06:28:23 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET